Ruch Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi jest odpowiedzią na prywatne objawienia Maryi i Jezusa, jakie w latach 1961-1983 miała w węgierskim mieście Érd mistyczka Elżbieta Kindelmann. W Polsce zaczął się rozwijać w latach 80. ubiegłego wieku, kiedy w języku polskim zostały opublikowane pierwsze fragmenty jej „Dziennika duchowego”. Dziś obejmuje już kilka tysięcy osób. Grupy, które żyją tym orędziem, są obecne m.in. w Kaliszu, Piszu, Jaworze, Poznaniu, Grodzisku Wielkopolskim.
Przed rokiem „Dziennik duchowy” Elżbiety Kindelmann został wydany w całości w języku polskim, dzięki temu dostęp do treści orędzia stał się powszechny w Polsce.
Ruch Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi powstał na Węgrzech. W 2009 r. został zaaprobowany przez kard. Pétera Erdő, arcybiskupa Esztergom-Budapesztu. Bardzo prężnie działa w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Szwajcarii, w krajach Ameryki Południowej, Singapurze. W tym roku w Stanach Zjednoczonych ma zostać powołany jego główny koordynator na cały świat.
O charyzmacie Ruchu mówi ks. Dariusz Dąbrowski COr, kapłan Kongregacji Oratorium św. Filipa Nerii, prawnik, rekolekcjonista, misjonarz miłosierdzia, który poprowadzi dzień skupienia w Licheniu.
– Ruch Płomienia Niepokalanego Serca Maryi zrodził się ze słów Matki Bożej. Maryja pragnie, aby Płomień Miłości, który płonie w Jej Sercu, a którym jest Jezus Chrystus, był przekazywany z serca do serca człowieka. Zatem w centrum przesłania z Érd jest życie autentyczną wiarą i przekazywanie jej innym ludziom. Objawienia rozpoczęły się w czasach, gdy mocny kryzys wkraczał zarówno w życie duchowe Kościoła, jak i świata poprzez sekularyzację. Matka Boża działa uprzedzająco. Od samego orędzia do jego wypełnienia zawsze mija pewien okres, co widzimy też wyraźnie choćby przy objawieniach fatimskich. Prośby, które Matka Boża skierowała do świata w Fatimie, potrzebowały wielu lat, by zaczęły być realizowane, podobnie jest z ideą Płomienia Miłości. Maryja wzywa do zjednoczenia serc dla Jezusa przez Jej Niepokalane Serce – tłumaczy ks. Dariusz Dąbrowski. Zwraca uwagę, że ideą ruchu jest z serca do serca, a więc osobiście i z miłością przekazywana wiara, na wzór Maryi, z matczyną serdecznością. Elżbieta Kindelmann miała niezwykle trudną historię życiową. W wieku zaledwie 11 lat straciła rodziców. Bezskutecznie chciała wstąpić do zgromadzenia zakonnego. W wieku 17 lat zawarła małżeństwo, z którego na świat przyszło sześcioro dzieci. Mając 33 lata, została wdową, ponosiła wiele porażek wychowawczych.
– Wobec różnych niepowodzeń, także rodzicielskich, trudności z dziećmi, Elżbieta Kindelmann słyszy słowa Jezusa: „Chcę, abyś zachowała wyrozumiałe ciepło miłości, także wtedy, kiedy twoje dzieci odejdą, żeby twoje serce było jak dom, który zawsze na nie czeka”. To są piękne i ważne dzisiaj słowa dla wielu rodziców, którzy czasem wydają się bezradni wobec moralnych decyzji swoich dzieci, zastanawiają się, co robić, jak reagować. Samo niebo wskazuje, aby zachować wyrozumiałe ciepło miłości w swoim sercu, tak aby stworzyć dzieciom przestrzeń powrotu do życia wiarą, odnalezienia drogi do Pana Boga. To również bardzo ważny element przesłania z Érd, dzisiaj niezwykle aktualny. Kiedy młodzi ludzie odchodzą od Kościoła, tak naprawdę rodzice swoją żywą wiarą, wyrozumiałą miłością przekazują im Płomień Miłości, który jest w stanie ponownie rozpalić ich serca dla Jezusa. Bóg działa z przekonującą mocą miłości, a nie siły – podkreśla ks. Dariusz Dąbrowski.
Jak zaznacza, wytrwała modlitwa przynosi przemianę przede wszystkim w życiu osobistym, a następnie rodzinnym, społecznym, narodowym.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

