logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Mama ks. Michała Olszewskiego do Rodziny Radia Maryja

Piątek, 13 września 2024 (21:53)

Aktualizacja: Sobota, 14 września 2024 (09:08)

Ksiądz Michał Olszewski przebywa w areszcie od 26 marca. Prawnicy wskazują, że w sprawie kapłana doszło do złamania wielu przepisów prawa. Po wielu miesiącach
po raz pierwszy ze swoim synem spotkała się Grażyna Olszewska, mama kapłana, który od ponad pięciu miesięcy jest bezprawnie przetrzymywany w areszcie – podał portal radiomaryja.pl.

– Z całego serca w imieniu ks. Michała i nas: rodziców, rodzeństwa, sąsiadów, chcę wszystkim podziękować za trwanie, za waszą modlitwę, mówienie prawdy. Jest to dla nas ogromnie ważne. Trudno wyrazić w słowach to, co czujemy. Nie ma takich słów, które by można użyć, aby wam podziękować. Dziękujemy o. dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi. W zasadzie jako pierwsza stacja stanęliście do obrony. Dziękuję słuchaczom Radia Maryja i Telewizji Trwam. Słyszymy i wiemy, że modlicie się za nasze dziecko, za nas. Ta modlitwa daje nam ogromną siłę. Michał śle dla każdego więzienne błogosławieństwo
– mówiła Grażyna Olszewska, mama ks. Michała Olszewskiego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Mama ks. Michała Olszewskiego podzieliła się na antenie Radia Maryja swoimi przeżyciami.

– Nie widzieliśmy się bardzo długo. Przyszedł taki moment, chyba to dojrzało we mnie i w Michale, żeby do tego spotkania doszło. To jest ciężkie zobaczyć własne dziecko w takim stanie, w jakim aktualnie jest; zobaczyć miejsce
i środowisko, w którym się znajduje. Długo byłam chroniona przez dzieci przed tym, co naprawdę się dzieje, ale przyszedł moment, że pomimo lęku chciałam go zobaczyć. Ta potrzeba była silniejsza. I Michał – myślę – dojrzał do tego, żeby ze mną rozmawiać – mówiła Grażyna Olszewska.

Grażyna Olszewska powiedziała na antenie Radia Maryja, jak wyglądało jej spotkanie z synem w areszcie.

– Podeszłam i czekałam około 20 minut. Michał przyszedł. Tam było bardzo dużo ludzi w odwiedzinach i wszyscy poszli na świetlicę, gdzie mogli normalnie, fizycznie się zobaczyć, porozmawiać. Tylko ja jedna zostałam przy plastikowej pleksi i przy słuchawce, przez którą praktycznie nic nie słychać. Minimalny ruch ręką i już się rozłącza. Tam zostałam sama. Michał przyszedł i mogliśmy się przywitać tylko tak, że przyłożyliśmy ręce do pleksi. Polały się łzy. Tak wyglądało nasze powitanie po pół roku niewidzenia się – zaznaczyła mama ks. Michała Olszewskiego.

Dodała, że pozostały modlitwa i nadzieja.

– Mam takie przeświadczenie, jako matka, że Pan Bóg
nad tym czuwa – i to wszystko, co się dzieje, jest potrzebne. Nie wiem dla kogo, nie wiem po co, ale to na pewno nie jest tak, że to cierpienie idzie na darmo. Jako prosta kobieta, tak to w tej chwili rozumiem. […] Każdy ma wiarę, że może coś się zmieni, może ktoś w końcu zobaczy, że ten człowiek nic złego nie zrobił. Jak on się cieszył tą budową, jak on to przeżywał. […] On był tym przejęty
i oddał temu całe serce – mówiła Grażyna Olszewska.

Ksiądz Michał Olszewski został aresztowany w Wielki Czwartek, czyli w święto kapłanów. Jak wskazała Grażyna Olszewska, to nie był przypadek, że akurat w tym dniu aresztowano jej syna.

– Do końca życia nie zapomnę tego rozdzierającego bólu serca, który czułam na Mszy św. w kościele, kiedy księżom składano życzenia, a mój syn nie mógł nawet odprawić Mszy św. w tym dniu – podkreśliła.

APW, radiomaryja.pl

NaszDziennik.pl