logo
logo

Zdjęcie: / Inne

Beatyfikacja sióstr męczenniczek

Piątek, 7 marca 2025 (11:18)

Aktualizacja: Piątek, 7 marca 2025 (12:31)

W Kurii Archidiecezji Warmińskiej odbyła się 6 marca,
we czwartek, konferencja prasowa zapowiadająca beatyfikację sióstr ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy. Uroczystość odbędzie się 31 maja
w Braniewie.

Takiego wydarzenia w historii archidiecezji warmińskiej jeszcze nie było. Dzięki decyzji Papieża Franciszka beatyfikację sióstr męczenniczek wierni będą mogli przeżywać w Braniewie. Tym samym Stolica Apostolska chce, aby tego rodzaju uroczystości odbywały się
w miejscach, gdzie żyli i pracowali Słudzy Boży.

– To dotyczy bardzo konkretnie tych terenów w kilku wymiarach. Tutaj działy się te dramaty, bardzo charakterystyczne dla czasu powojennego, a także
że dotyczy to sióstr katarzynek bardzo mocno związanych z tą ziemią warmińską. To w Braniewie narodziło się
to zgromadzenie, tam działała założycielka, bł. Regina Protman – podkreślał podczas konferencji ks. abp
Józef Górzyński, metropolita warmiński.

W trakcie konferencji organizatorzy uroczystości przedstawili pierwsze szczegóły. – Od ponad pół roku
działa strona internetowa(beatyfikacja.katarzynki.org.pl), gdzie są najważniejsze informacji dotyczące tej uroczystości, która odbędzie się 31 maja na placu
przy braniewskiej bazylice, a także w jej okolicach. Rozpocznie się o godz. 10.00 montażem słowno-
-muzycznym wprowadzającym w tematykę beatyfikacji. Natomiast główna Eucharystia, celebrowana przez delegata papieskiego ks. kard. Marcella Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, będzie sprawowana
o godz. 11.00 – powiedział ks. Michał Tunkiewicz, koordynator sekretariatu beatyfikacji sióstr katarzynek, męczenniczek II wojny światowej.

15 sióstr zakonnych, które zginęły 80 lat temu, gdy Armia Czerwona wchodziła na teren Warmii, Mazur i Powiśla,
to siostry pracujące w szpitalach, przy parafiach, a także
z dziećmi. Gdy zbliżało się zagrożenie, władze zakonne
nie kazały im zostać. – Nie uciekły, chociaż miały taką możliwość. Zostały przy ludziach w szpitalach, przy dzieciach, osobach starszych. Zapłaciły za to najwyższą cenę. Siostra Krzysztofa Klomfass była m.in. pielęgniarką w Szpitalu Miejskim w Olsztynie. Na wieść o tym, co się może wydarzyć, powiedziała, że woli zginąć, niż oddać
się w ręce Sowietów – wskazała s. Angela Krupińska
ze Zgromadzenia Sióstr z św. Katarzyny Dziewicy
i Męczennicy w Braniewie.

Proces beatyfikacyjny trwał 20 lat. W tym czasie należało zebrać zeznania świadków. W trakcie wojny zginęło 105 sióstr katarzynek, ale wobec tych 15 udało się zebrać najwięcej świadectw i zeznań mieszkańców Braniewa
i okolic. Są już także pierwsze świadectwa osób, które
za wstawiennictwem sióstr męczenniczek wyprosiły potomstwo dla matek starających się o dziecko.
Siostry potwierdzają, że wierni zanoszą modlitwy za wstawiennictwem sióstr męczenniczek w intencji zdrowia, sytuacji rodzinnych, poszukiwania pracy czy różnych kryzysów.

Beatyfikacja jest ogromnym przeżyciem, zwłaszcza dla sióstr pracujących obecnie w Braniewie. – To są siostry, które mieszkały tu, pracowały tu, które wstąpiły do
tego samego klasztoru, do którego my wstąpiłyśmy
w Braniewie, składały śluby w tej samej kaplicy co my.
One chodziły tymi samymi drogami, którymi teraz my chodzimy. Jesteśmy kontynuatorkami ich wiary, misji, poświęcenia drugiemu człowiekowi – dodała s. Angela Krupińska.

Organizatorzy uroczystości spodziewają się około
10 tysięcy uczestników. – Dla mieszkańców Braniewa
to jest dziedzictwo historyczne, kulturowe i religijne. Jesteśmy winni tym siostrom naszą pamięć. To one niosły pomoc mieszkańcom i zapłaciły za to życiem – zwrócił uwagę Tomasz Sielicki, burmistrz Braniewa.

AB, KAI

NaszDziennik.pl