W czasie homilii ks. abp Marek Jędraszewski zauważył,
że „pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem,
gdy jeszcze było ciemno”, dla uczniów Chrystusa i niewiast, które z Nim przyszły z Galilei, „jedna tylko rzecz była niezmiernie ważna, a z drugiej strony prawdziwie frapująca i wręcz szokująca – Jego pusty grób”. Metropolita zaznaczył, że piszą o tym wszyscy ewangeliści i przytoczył biblijne opisy. Podkreślił, że w ten sposób spełniło się to,
co Pan Jezus trzykrotnie zapowiadał, a w co do końca wierzyła jedynie Jego Przenajświętsza Matka,
bo apostołowie nie rozumieli Jego słów, a bali się Go pytać.
Ksiądz arcybiskup zwrócił uwagę, że uczniowie dopiero
po kolejnych objawieniach się Jezusa zaczynali powoli pojmować, co znaczyło trzykrotnie zapowiadane zmartwychwstanie. Metropolita zauważył, że z jednej strony ciało Chrystusa po zmartwychwstaniu było niewątpliwie ciałem człowieka, z drugiej strony miało przedziwne właściwości, które zadziwiały i zaskakiwały apostołów – przyszedł do Wieczernika „mimo drzwi zamkniętych”, niespodziewanie zjawiał się przed nimi
w różnych postaciach.
– Stąd, drodzy siostry i bracia, w dzisiejszy wielkanocny poranek wraz z Kościołem na całym świecie możemy, wysławiając Pana pełną radości pieśnią pochodzącą jeszcze z XIV wieku, śpiewać: „Chrystus zmartwychwstan jest, nam na przykład dan jest, iż mamy z martwych powstać,
z Panem Bogiem królować. Alleluja, Alleluja” – zakończył.

