Podkreślił, że Franciszek zawsze bronił pokoju, ubogich i ludzi pozbawionych opieki.
Papież „był bardzo blisko związany z parafią w Gazie, nieustannie do nich dzwonił, przez jakiś czas codziennie o godz. 19.00; to było wielkie pocieszenie dla tej wspólnoty i Franciszek zdawał sobie z tego sprawę” – powiedział ks. kard. Pizzaballa w wywiadzie dla agencji AFP we wtorek.
W Strefie Gazy żyje ok. 135 katolików, skupionych w parafii Świętej Rodziny w Gazie. Na palestyńskim terytorium działa też prawosławna cerkiew św. Porfiriusza. W sumie mieszka tam ok. tysiąca chrześcijan.
Franciszek do ostatnich dni potępiał wojnę, apelował o pokój, zwracał uwagę na tragiczną sytuację cywilów w Strefie Gazy, wzywał również do uwolnienia izraelskich zakładników.
„Działał na rzecz sprawiedliwości, ale bez udziału w konflikcie” – podsumował jego postawę ks. kard. Pizzaballa. Dodał, że Kościół musi kontynuować to „ważne dziedzictwo” zmarłego Papieża. Patriarcha Jerozolimy ocenił, że władze lokalne „nie były zawsze zadowolone” z działalności Franciszka, ale „zawsze odnosiły się do niego z wielkim szacunkiem”.
60-letni ks. kard. Pizzaballa od kilkudziesięciu lat mieszka w Ziemi Świętej. Był m.in. przełożonym tamtejszej kustodii zakonu franciszkanów. Patriarcha Jerozolimy wraz z 134 innymi kardynałami weźmie udział w konklawe, które wybierze kolejnego papieża.

