Proszę dziś o Twoje wstawiennictwo do Boga jedynego.
Wiem, że nie opuścisz mnie w potrzebie. Ty wspierałeś
w trudach każdego człowieka, głosiłeś Dobrą Nowinę, broniłeś od złego, pomagałeś podnieść z upadku, ofiarując całego siebie. Wierzę, że i teraz wstawiasz się za nami do Boga Miłosiernego, wypraszając łaski ze świętymi w niebie.
i uszanowania,
z Jezusem cierniem ukoronowanym, Królem wygnanym na piłatowy dziedziniec,
i Różańcem Świętym,
hołd Królowej Korony Polski,
za wiarę i przekonania,
i prześladowcom,
i Duchu Świętym Serce Boga Ojca,
z Bogiem uczyłeś nas ufać, otwierać serce, czekać, pragnąć
i wyglądać,
25 MAJA A.D. 2025
MIŁOŚĆ I SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNA
„ABYŚCIE SIĘ SPOŁECZNIE MIŁOWALI”
Jednym z największych głodów współczesnego człowieka jest głód sprawiedliwości i miłości. Jest on tym większy, im więcej cierpień człowiek doznał, im trudniejsze miał życie.
Polacy wiele wycierpieli w okresie zaborów, wojen światowych, komunizmu. Nasze życie społeczne nosi wiele ran i blizn.
Tyle w nim znamion niesprawiedliwości, braku szacunku i miłości.
W Jasnogórskich Ślubach Narodu zobowiązaliśmy się do współdziałania z Maryją, aby odmieniło się oblicze naszej Ojczyzny:
Zwierciadło sprawiedliwości! Wsłuchując się w odwieczne tęsknoty Narodu, przyrzekamy Ci kroczyć za Słońcem
Sprawiedliwości, Chrystusem, Bogiem naszym.
Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości
i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.
Czy wypełniliśmy to zobowiązanie? Ileż jeszcze wśród nas nienawiści, przemocy i wyzysku; ilu głodnych, bezdomnych
i płaczących… Prymas Stefan Wyszyński przekonywał, że nie wystarczy obarczać odpowiedzialnością jedynie polityków:
Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy prawdziwie się odmienili. A wtedy, gdy wszyscy będziemy się odradzać, i politycy będą musieli się odmienić, czy będą chcieli, czy nie. Nie idzie bowiem w tej chwili w Ojczyźnie naszej tylko o zmianę sytuacji społecznej […].
Idzie o to, aby człowiek był nowy, aby nastało «nowych ludzi plemię». Bo jeżeli człowiek się nie odmieni, to najbardziej zasobny ustrój, najbardziej bogate państwo nie ostoi się, będzie rozkradane i zginie.
Prymas Tysiąclecia wiedział, że gwarancją przemiany całego życia społecznego jest powrót do Ewangelii Chrystusowej:
Ewangelia jest bardzo Boża i bardzo ludzka. Chrystus nie przyszedł na świat, aby ogłosić kodeks pracy, aby wypłacić
sprawiedliwą zapłatę […], walczyć o ubezpieczenie społeczne, o należyty odpoczynek gwarantujący odzyskanie utraconych sił, o odnowę psychiczną człowieka znużonego pracą. Jednak nauka Chrystusa jest ożywczym balsamem dla umęczonych ludzi.
Kardynał Wyszyński upominał się o prymat człowieka w ładzie społecznym: „Trzeba dostrzec, zrozumieć i zbawiać człowieka! To właśnie czyni Kościół”. Warunkiem sprawiedliwości społecznej jest więc nie tyle reforma ekonomii czy walka międzypartyjna, ale powrót do prymatu sumienia.
Zmieniają się ludzie i hasła – nie ustaje zło. Nazwy są bez znaczenia. Czy to będzie monarchia, czy Rzeczpospolita,
czy demokracja, ustrój kapitalistyczny, czy chrześcijański – jeśli będą rządzone przez starych ludzi bez sumienia, bez
zasad moralnych – będzie to nadużywanie szyldów, nazw, którymi osłaniać się będzie swoją nędzę.
Źródłem zasad moralnych, głosem sumienia jest sam Bóg. Bez Niego nie da się zaprowadzić ani sprawiedliwości, ani ładu społecznego, w którym człowiek mógłby być szczęśliwy. A Bóg jest Miłością. Tę prawdę od wieków w życie naszej Ojczyzny wnosi Kościół, który nigdy nie opuścił Narodu i nie uczynił mu żadnej krzywdy. Uświadamiał nam Prymas Tysiąclecia, że Kościół
jest sprzymierzeńcem Narodu: [Kościół] jest we właściwym znaczeniu tego słowa – wcielony w życie Narodu. To nie jest zewnętrzny obserwator patrzący na Naród, o nie.
Nie po to kładziemy nasze dłonie na duszę Narodu, aby ją szarpać, lecz by ją błogosławić, dawać pokój i miłość,
jednoczyć i uspokajać.
Prawdziwej sprawiedliwości zaślubionej z miłością uczy nas Maryja. Prymas Wyszyński uważał, że zawarty w Ewangelii hymn „Magnificat” to swoisty „manifest społeczny”.
Maryja uwielbia Boga, który „rozprasza pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia” (Łk 1,52-53).
Maryja, Matka Sprawiedliwości Społecznej, jest naszą obroną i nadzieją, ale czeka na nasze współdziałanie.
Autorem rozważań tego dnia Nowenny jest
Anna Rastawicka.

