logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

15 sióstr katarzynek zostało błogosławionymi

Sobota, 31 maja 2025 (17:06)

Aktualizacja: Czwartek, 17 lipca 2025 (11:33)

15 sióstr katarzynek, nazywanych warmińskimi męczennicami, zostało w sobotę 31 maja w Braniewie ogłoszonych przez Kościół błogosławionymi. Jak podkreślił ks. kard. Marcello Semeraro, 80 lat temu dały one najwyższe świadectwo wiary, a dzień beatyfikacji to wezwanie do pokoju dla całego świata.

15 sióstr katarzynek zginęło z rąk czerwonoarmistów od stycznia do listopada 1945 r., gdy – mimo możliwości ewakuacji – pozostały przy chorych i potrzebujących. Beatyfikacja sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Świętej Katarzyny Dziewicy i Męczennicy, którego założycielką w Braniewie była błogosławiona Regina Protmann, jest pierwszą w historii archidiecezji warmińskiej.

Ks. kard. Marcello Semeraro, prefekt watykańskiej Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych przypomniał, że w ciągu zaledwie ośmiu dni Kościół w Polsce wzbogacił się o 16 nowych błogosławionych. Po beatyfikacji księdza Stanisława Streicha, która odbyła się w minioną sobotę w Poznaniu, teraz beatyfikacji doczekały się Krzysztofa Klomfass i jej 14 towarzyszek, siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr Świętej Katarzyny.

„Wszyscy ci nowi błogosławieni złożyli swoje najwyższe świadectwo wiary w kontekście walki ideologicznej, która w Europie ich czasów siała prześladowania i śmierć, przemoc i zniszczenie. Właśnie w tym czasie, gdy mija 80 lat od zakończenia II wojny światowej, chcemy, aby również ten dzień, wraz z beatyfikacją tych 15 zakonnic, pamiętając o wielu ofiarach tamtego czasu, stał się wezwaniem do pokoju dla całego świata, ze szczególną myślą o wojnie, która toczy się niedaleko stąd” – powiedział podczas homilii ks. kard. Semeraro.

Ksiądz kardynał apelował, by odtworzyć jeszcze raz wołanie św. Pawła VI, które Papież Leon XIV powtórzył w swojej pierwszej modlitwie maryjnej Regina Caeli: „Nigdy więcej wojny! Zwłaszcza tam, gdzie okrutnie uderza ona w niewinnych, wśród których jest tak wiele dzieci”.

Ksiądz kardynał mówił, że sobotnia uroczystość w Braniewie jest zwieńczeniem długiej drogi, podczas której kardynałowie i biskupi zebrali się 5 marca ubiegłego roku w Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, aby przedstawić Ojcu Świętemu opinie na temat męczeństwa i beatyfikacji nowych błogosławionych.

„Jako Prefekt Dykasterii mogę zapewnić, że historia tych zakonnic wzbudziła w uczestnikach zebrania silne emocje, zwłaszcza ze względu na dwa szczególne elementy. Pierwszym jest okrucieństwo żołnierzy Armii Czerwonej, okrucieństwo, które zdawało się przekraczać wszelkie granice, nie miało skrupułów w deptaniu godności ludzkiej i nie miało szacunku ani dla godności tych kobiet, ani dla ich stanu życia osób konsekrowanych” – mówił. Dodał, że zakonnice wykazały się hartem ducha i wytrwałością i potrafiły przeciwstawić się uciskowi „mocą swojej słabości”.

Mówił, że „błogosławione męczennice potwierdzają dziś swoim świadectwem odwieczną wartość Boga i dobra, podczas gdy ich mordercy pozostają zapamiętani jedynie z powodu okrucieństwa zła, którego się dopuścili”. „Krzysztofa Klomfass i jej towarzyszki, w przeciwieństwie do swoich oprawców i ideologicznej matrycy, z której się wywodzili, na zawsze potwierdzają to, co Papież Benedykt XVI napisał w encyklice Caritas in veritate: »Kiedy Bóg zostaje zepchnięty na dalszy plan, nasza zdolność rozeznania naturalnego porządku, celu i dobra zaczyna słabnąć«” – zaznaczył ks. kardynał.

Podkreślił, że „również w naszych czasach – twierdził św. Jan Paweł II u schyłku ubiegłego wieku, co Papież Franciszek powtarzał w pierwszym ćwierćwieczu nowego tysiąclecia – istnieje rzeczywiście prześladowanie chrześcijan, dokonywane przy użyciu różnego rodzaju »broni«”.

„Bardziej subtelne prześladowania, z użyciem jako »narzędzi« kultury i środków masowego przekazu. Nieprzyjazne, fałszywe i szydercze działania, które nieustannie zalewają domy i rodziny, umysły i sumienia” – mówił ks. kard. Semeraro. Uznał, że „przeciwstawianie się takiej kulturze staje się dziś prawdziwym codziennym męczeństwem, zobowiązaniem nie bez konsekwencji dla tych wszystkich, którzy prowadzą pracę wychowawczą w pełni zgodną z orędziem Chrystusa i promującą autentyczne człowieczeństwo”.

Autorka książki o męczennicach warmińskich, siostra Angela Krupińska ze Zgromadzenia Sióstr Świętej Katarzyny Dziewicy i Męczennicy w Braniewie, oceniła, że „wielkość tych sióstr polega na tym, że mimo iż wiedziały, co robi Armia Czerwona z ludźmi i jakie szykany stosuje wobec osób w habitach, to katarzynki nie uciekły, ale podjęły obowiązek opieki i służby wobec chorych, dzieci i starszych osób”. „Za to zginęły śmiercią męczeńską” – dodała.

APW, PAP, KAI

NaszDziennik.pl