Hasłem pielgrzymki są słowa „Pokój, pokój, pokój…”.
– Jest coś głęboko poruszającego w tym obrazie: ludzie
na motocyklach, z różnych stron Polski, a może i Europy, gromadzą się u stóp Bożego miłosierdzia, by wyruszyć we wspólnej drodze. Nie dla zabawy, nie tylko dla przygody, ale dla sensu. Dla duchowego celu. Dla spotkania z Matką – Królową Pokoju w Medziugoriu – mówił ks. bp Robert Chrząszcz.
Pielgrzymka rozpoczęła się Mszą św. w bazylice Bożego miłosierdzia. Eucharystii przewodniczył ks. bp Robert Chrząszcz, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej
i również motocyklista…
Zebranych w świątyni przywitał ks. Zbigniew Bielas,
rektor sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-
-Łagiewnikach, który przypomniał, że pielgrzymka Motocyklowa Iskra Miłosierdzia to ruch motocyklistów, którzy od 2016 roku podjęli wyzwanie niesienia Bożego Miłosierdzia przez szlaki Europy.
– W tym roku przesłanie waszego pielgrzymowania to słowa: „Pokój, pokój, pokój…”. Jakże one współbrzmią ze słowami św. Jana Pawła II wypowiedzianymi w tej bazylice 17 sierpnia 2002 roku, tuż przed zawierzeniem świata Bożemu miłosierdziu: „Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść »iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście« (por. Dzienniczek, 1732). Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój,
a człowiek szczęście!”.
W homilii ks. bp Robert Chrząszcz mówił do motocyklistów: – Przybyliście tutaj nie przypadkiem. Przyniosły was tu nie tylko konie mechaniczne, ale pragnienie serca. Tęsknota. Intuicja, że życie to coś więcej niż gaz i hamulec. Że gdzieś pod skórą kombinezonu bije serce, które szuka… Boga. I dziś Pan mówi do was słowem niełatwym, ale niezwykle potrzebnym.
Jak dodał kaznodzieja, duchowa podróż motocyklisty
to droga do prawdy. – I nie chodzi tu o spektakularne nawrócenia, łzy w Medziugoriu, mistyczne doświadczenia. Czasem chodzi o coś bardziej podstawowego: by pozwolić, żeby w moim życiu znów zapanował porządek. Żeby Bóg był pierwszy. Żeby relacje były uczciwe. Żeby sumienie przestało być stłumione. Żeby moje chrześcijaństwo było jak silnik – włączony, nie tylko pokazowy – podkreślił.
Ksiądz biskup mówił dalej: – Jesteście „iskrą miłosierdzia”. To wielkie zobowiązanie. Bo iskra zapala. Iskra daje światło. Iskra potrafi przemienić coś zimnego w ogień. […] Niech wasz ryk silnika nie zagłuszy waszego serca.
Niech każdy dzień będzie modlitwą. Każdy kilometr – błogosławieństwem. Każde spojrzenie – promieniem miłosierdzia.
Biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej zaapelował:
– Zanim ruszycie – zatrzymajcie się jeszcze tu, przy Tym, który „wszystko może uczynić na niebie i na ziemi, na morzu i we wszystkich głębinach”, jak mówi psalm. Powierzcie Mu tę drogę. Powierzcie Mu swoje serca. Dajcie się przemienić. Dajcie się napełnić nowym winem.
I pamiętajcie: pielgrzymka nie kończy się w Medziugoriu. Ona się tam dopiero zaczyna. Prawdziwa pielgrzymka
to ta, która po powrocie zmienia dom, rodzinę, życie. To wtedy miłosierdzie zaczyna naprawdę promieniować. Niech ta podróż stanie się dla Was nie tylko drogą, ale i nowym początkiem. Nowym bukłakiem. Nowym sercem. Nowym człowiekiem.
Ksiądz bp Robert Chrząszcz udzielił motocyklistom błogosławieństwa oraz poświęcił ich kaski i motory.
Do Medziugoria wyruszyło około trzystu osób.

