Po powitaniu pielgrzymów celebrans zwrócił się do wiernych na placu jasnogórskim:
– Dostrzegam w tym zaproszeniu dla mnie zauważenie Kościoła żyjącego nad środkową Odrą na ziemi lubuskiej, głogowskiej. Ten Kościół zrodziła krew męczenników pięciu eremitów spod Międzyrzecza, zwanych braćmi polskimi, którzy przygotowywali się do ewangelizacji mieszkających na tym terenie Słowian. Niestety, w nocy z 10 na 11 listopada 1003 roku zostali zamordowani, ale tym samym stali się – po św. Wojciechu, który przybył do nas z Czech – pierwszymi męczennikami za wiarę. Dali podwaliny wielkiego dzieła ewangelizacji naszej Ojczyzny.
Ks. bp Lityński w tym kontekscie nawiązał do słów św. Jana Pawła II, który podczas wizyty w Gorzowie przypomniał nam, że dziś potrzebne jest także świadectwo. Polega ono na tym, że trzeba codziennym życiem świadczyć o wierze – w tych miejscach, w których jesteśmy na co dzień – w domu, pracy.
Kaznodzieja następnie wskazał, że Rodzina Radia Maryja „to wielkie dzieło [...] ewangelizacyjne, akademickie, kulturowe i społeczne skupione wokół Radia Maryja i Telewizji Trwam. I realizowane od czasu powstania, pozostaje dla nas [...] świadectwem odważnej wiary pomimo – przecież wiemy – wielu trudności i przeszkód. I za to pragnę podziękować. I wyrazić przekonanie, że tego dzieła Kościół i Ojczyzna wciąż bardzo potrzebują, szczególnie na te trudne i niespokojne czasy. A nie byłoby tego dzieła, gdyby nie rodzina” – zaznaczył.
Ks. bp Tadeusz Lityński zauważył, że trzeba słuchać głosu Pana. A to tak naprawdę znaczy być także posłusznym Chrystusowi.
Celebrujący Eucharystię wskazał, że Pan Bóg odpowiada na krucjatę modlitwy. „W naszej historii i w ostatnim czasie – niejedną zresztą krucjatę modlitwy. Było ich trochę. Zawierzenia spraw Panu Bogu. Modlitwy, która owocuje. Jesteśmy świadkami tej bliskości Boga, który potrafi wysłuchać dzisiaj. To są znaki Bożej bliskości, Bożej obecności. I ta pomoc i miłosierdzie Ojca udzielane są przez Jezusa”.
Ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, odwołując się do wyboru na stolicę Piotrową Leona XIV, wskazał:
– Winniśmy dążyć do jedności z Ojcem Świętym nie tylko przez słuchanie jego nauczania, ale też posłuszeństwo jego nauczaniu.
Następnie celebrans dodał:
– W swoim pierwszym słowie w dniu wyboru powiedział: [...] „niech pokój będzie z wami wszystkimi, drodzy bracia i siostry!”.
Kaznodzieja zauważył w tym kontekście, że to pokój jest pomostem, poprzez który Bóg dociera do ludzkości – i takie jest przesłanie dla nas od Leona XIV.
„Otrzymaliśmy zaproszenie nie do tego, aby być wyłącznie krytykami i recenzentami, ale by podejmować wysiłek budowania pokoju, budowania mostów i prowadzenia dialogu. Do tego potrzebny jest apostolat modlitwy” – stwierdził ks. bp Lityński. I wskazał, że potrzebujemy tego zarówno w Kościele, jak i w naszej Ojczyźnie.
„Czy dwa brzegi Wisły rzeczywiście muszą wyznaczać dwa światy podziału społecznego i politycznego do tego stopnia, że ze sobą nie rozmawiamy?” – pytał ksiądz biskup.
„W tym głoszeniu Bożej prawdy – zaznaczył kaznodzieja – [...] ważne miejsce ma modląca się i dająca świadectwo odważnej wiary Rodzina Radia Maryja. Jesteście czasami jak pogotowie ratunkowe, które spieszy z pomocą nie tylko modlitewną. Jesteście jak heroldowie prawdy także o współczesnych zagrożeniach dla rodziny, Kościoła, Ojczyzny ze Wschodu czy Zachodu, których wielu tych właśnie heroldów chciałoby uciszyć, zamknąć usta, wyłączyć odbiorniki. Jesteście wołającymi o sprawiedliwość dla tych, których skrzywdzono i poniżono, odebrano dobre imię, którym odebrano poczucie godności ludzkiej. Nie pozwalacie o nich zapomnieć. To jest misja. I ta misja buduje również tożsamość narodową” – wskazywał celebrans.
„Głos prawdy, modlitwa, formacja chrześcijańska, upominanie się o sprawiedliwość – to jest aktualna pielgrzymka nadziei. Aktualna pielgrzymka, którą idzie Rodzina Radia Maryja – nie jednego dnia, nie dwa dni, ale przez cały rok. Nie tylko po polskich drogach, ale po drogach całego świata, tam gdzie są nasi rodacy, tam gdzie dociera sygnał Radia Maryja i Telewizji Trwam”.
Nawiązując do Ewangelii o miłosiernym Samarytaninie, kaznodzieja przypomniał słowa Leona XIV, który mówił: „kiedy zrozumiemy, że ten poraniony człowiek na drodze przedstawia każdego z nas, wtedy pamięć o wszystkich sytuacjach, w których Jezus zatrzymał się, aby się nami zaopiekować, uczyni nas bardziej zdolnymi do współczucia”.

