logo
logo

Zdjęcie: / Domena publiczna

Klaryski wspominają swoją patronkę

Poniedziałek, 11 sierpnia 2025 (13:06)

Aktualizacja: Poniedziałek, 11 sierpnia 2025 (13:21)

W liturgiczne wspomnienie św. Klary z Asyżu, patronki sióstr klarysek od Wieczystej Adoracji w Kętach, ks. Józef Lach SCJ, kapelan wspólnoty, podkreślił duchową więź łączącą świętą z jej ojcem duchowym, św. Franciszkiem jako wzór relacji mężczyzny i kobiety ukierunkowanej całkowicie na Chrystusa.

W kęckim klasztorze, w którym od 1910 r. trwa nieprzerwanie adoracja Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie, sprawowana była 11 sierpnia rano Msza św., a siostry za klauzurą wzięły udział w nabożeństwie „Transitus”, upamiętniającym przejście św. Klary z tego świata do nieba. Była to także okazja do odnowienia ślubów zakonnych.

Zgromadzenie Klarysek od Wieczystej Adoracji powstało w XIX wieku, ale podstawą jego duchowości jest życie według pierwotnej reguły św. Klary – współzałożycielki franciszkańskich klarysek na początku XIII wieku. W kęckiej wspólnocie kontynuowana jest tradycyjna forma kultu eucharystycznego: całe życie sióstr koncentruje się wokół sakramentalnej obecności Pana Jezusa. Ich modlitwa w dzień i w nocy przed wystawioną Hostią obejmuje wszystkich potrzebujących duchowego wsparcia.

W kazaniu ks. Lach przypomniał, że św. Klara – mimo życia w klauzurze – promieniowała na cały świat światłem Bożym, a jej radykalne ubóstwo i dziewictwo stały się trwałym dziedzictwem duchowym.

– Wielkie duchowe dziedzictwo, przepiękny przykład, jak to przygotowywaliśmy się w nowennie przed uroczystością Świętej Klary, była zamknięta w klasztorze, a jednak promieniała na cały świat. Promieniała Bożym światłem, własnego światła stworzenie nie ma, ale może promieniować światłem Bożym i tak też to było w historii Świętej Klary. Wszystkie modlitwy oczywiście podkreślają dziewictwo, ale nade wszystko ubóstwo i to tak radykalne, o którym nawet trudno jakoś to wszystko objąć i podsumować, ponieważ jest to szczególny dar i charyzmat jej i jej duchowych córek – powiedział sercanin.

Odwołując się do historycznych i duchowych świadectw, kaznodzieja mówił o „czystej, głębokiej więzi” św. Franciszka i św. Klary, która – jak podkreślił – nie miała charakteru wyłącznego, ale obejmowała wszystkich braci i siostry zakonnej rodziny franciszkańskiej. – Ich miłość nie była zaborcza, lecz otwarta, zakorzeniona w patrzeniu w tym samym kierunku – na Jezusa ubogiego, pokornego i ukrzyżowanego – zaznaczył.

Kapelan przywołał słowa Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, że „kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku”, oraz porównał Franciszka i Klarę do „dwojga oczu patrzących na tego samego Chrystusa, ale z różnej perspektywy męskiej i żeńskiej wrażliwości”.

Podkreślił także, że relacja tych dwojga świętych stanowi alternatywę dla dominacji jednej płci nad drugą, wpisując się w biblijny ideał wzajemnego uzupełniania się mężczyzny i kobiety. – To wezwanie aktualne nie tylko dla osób konsekrowanych, ale dla całych społeczeństw: nie patrzmy na siebie, ale patrzmy wspólnie na Chrystusa ukrzyżowanego – zakończył kapłan.

Wierni mogli oddać cześć relikwiom św. Klary.

JG, KAI

NaszDziennik.pl