Eucharystię koncelebrowali, oprócz kapłanów posługujących w tej wspólnocie, księża z dekanatu Wrocław-Kozanów. Tą Mszą św. uczczono również jubileusz 44. rocznicy powstania tej parafii. Wszystkich gości, parafian powitał na początku Eucharystii proboszcz tej wspólnoty ks. Bogusław Stec.
W homilii ksiądz biskup stwierdził m.in., że obraz skazańców prowadzonych na śmierć w obozie koncentracyjnym jest taki, że wydaje się, iż nic nie mogą zrobić, ale wśród nich jest ten, który dokonuje wyboru z miłości i daje życie. Kaznodzieja wskazał w tym kontekście, że sytuacja naszego życia często wydaje się podobna. Wydaje się nam, że nie możemy nic zrobić, nic zmienić,
że nie mamy wpływu na okoliczności życia, które się toczy, i tylko możemy się poddać. Jednak zawsze możemy dokonać wyboru miłości, odnajdując wewnętrzną wolność, którą każdy z nas posiada.
Kaznodzieja podkreślił, że Bóg czyni nas wolnymi przez łaskę chrztu i nazywa swoimi dziećmi. Z tej wolności trzeba korzystać. Trzeba dokonywać wyborów: kto nie wybiera dobra, zgadza się na zło, kto nie wybiera, ten przegrywa wolność, bo możliwość wyboru płynie z daru wolności, daru łaski chrztu i jest aktem człowieka wolnego. Kto nie wybiera, płynie z prądem zepsucia tego świata i nie tylko przegrywa swoje życie, ale przede wszystkim oddala się
od Boga przez brak wyboru dobra i miłości.
Kaznodzieja przypomniał wizję św. Maksymiliana Kolbego, „w której widział dwie korony; jedną białą, symbolizującą czystość i niewinność, oraz drugą czerwoną, oznaczającą męczeństwo”. Wskazał, że te dwie korony odnosiły się do jego życia i ofiary, którą złożył w obozie Auschwitz. Wizja ta miała miejsce, gdy Maksymilian Kolbe był jeszcze młodym klerykiem. Zobaczył w niej siebie jako rycerza
i dwie korony, które symbolizowały jego przyszłe powołanie; życie w czystości i oddanie życia za innych. Biała korona symbolizowała czystość, niewinność i życie
w zakonie, do którego wstąpił. Czerwona korona symbolizowała męczeństwo i ofiarę, którą złożył
w Auschwitz, oddając życie za swojego człowieka.
Ta wizja była dla niego drogowskazem w życiu i pomogła mu zrozumieć, że jego powołaniem jest poświęcenie życia dla innych. Ostatecznie ofiarował swoje życie za Franciszka Gajowniczka w obozie koncentracyjnym Auschwitz, potwierdzając swoją wierność wizji z młodości – akcentował ks. bp Wawrzynek.
Ksiądz biskup podkreślił w dalszej części homilii, że trzeba dziś pytać, czy społeczeństwo, które odkłada wybór
na rzecz przeczekania, „czy jego członkowie są wolni
w kształtowaniu swojego życia. Czy ja jestem wolny od umiejętności podejmowania dobrych życiowych wyborów albo jestem tym, który te decyzje wciąż odkłada?”.
Kaznodzieja pytał, gdzie szukać mocy i światła do właściwych wyborów. Odpowiadając na to pytanie, posłużył się słowami Papieża Franciszka zawartymi w jubileuszowej bulli: „Powróćmy do Pisma Świętego i usłyszmy te słowa skierowane do nas”.
– Człowiek, który ma kotwicę w nadziei płynącej
ze Słowa Bożego, który jak Maryja to Słowo przyjął sercem i rozważa schronienie w Bogu, nie traci nadziei wobec burz życia, bo zarzucił kotwicę w głębinie łaski i miłosierdzia Boga. Taką osobą i wzorem dla nas jest św. Maksymilian. Takimi i my bądźmy umocnieni jego przykładem i posileni Słowem Bożym i Eucharystią – apelował, kończąc homilię ks. bp Piotr Wawrzynek.
Po Eucharystii ksiądz biskup poprowadził wokół kościoła procesję z Najświętszym Sakramentem.

