logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Słowa to za mało

Niedziela, 24 sierpnia 2025 (08:18)

Aktualizacja: Niedziela, 24 sierpnia 2025 (12:19)

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy.

Raz ktoś Go zapytał: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?”.

On rzekł do nich: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: »Panie, otwórz nam!«, lecz On wam odpowie: »Nie wiem, skąd jesteście«. Wtedy zaczniecie mówić: »Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś«.

Lecz On rzecze: »Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!«. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym.

Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”. (Łk 13,22-30)

Rozważanie: 

Cieszymy się, gdy powstają w Polsce nowe autostrady. Będzie można szybciej, bezpieczniej podróżować. Kochamy promocje, wyprzedaże! Żyjemy w świecie, który na różnych poziomach przekonuje nas, że można osiągnąć wiele przy minimum wysiłku. Szczęście jest w zasięgu ręki – przekonuje sugestywnie reklama – niepotrzebne są pot, ćwiczenia! Łapiemy się na to. Zawstydzająco łatwo ulegamy presji „maksimum zysku za minimum wysiłku”. Odpuszczamy. A kiedy już okaże się, że bez postawienia sobie twardych wymagań ani rusz, traktujemy je jak dopust Boży i czujemy się rozczarowani, pokrzywdzeni i oszukani…

Problem w tym, że analogiczne myślenie zaczyna dominować w naszym doświadczeniu religijnym. Wedle optyki „katolicyzmu bezobjawowego” Kościół ma być plasterkiem na życiowe bolączki, zaś jego „funkcjonariusze” mają robić wszystko, aby „było miło”.

Chrystus burzy tę narrację: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi…”. Słowa, deklaracje bez pokrycia to za mało. Piekło to nie mit. Rozczarowanie zakute w wieczne zdziwienie może nas drogo kosztować.

Usiłuj, próbuj, walcz! Nie poddawaj się! Będzie trudno. Wiele razy nie będziesz dawał rady – „ciasna brama” będzie ci się jawić jako droga poza twoim zasięgiem. Ale Ja będę z tobą – mówi Jezus. Wezmę twój ciężar, rozpacz na swoje ramiona. Pomogę ci się pozbierać, otulę łaską! Pod jednym warunkiem: pokaż, że ci zależy! Że miłość, o której mówisz, którą deklarujesz, to nie tania atrapa ze straganu z błyskotkami.

 

Ks. Paweł Siedlanowski

Nasz Dziennik