logo
logo

Zdjęcie: KAI/ Inne

Być gwiazdą betlejemską dla drugiego człowieka

Wtorek, 6 stycznia 2026 (20:01)

Aktualizacja: Środa, 7 stycznia 2026 (09:12)

„Każdy z nas ma być gwiazdą betlejemską dla drugiego człowieka. Ludzi obok nas mamy prowadzić do Jezusa” – mówił ks. bp Krzysztof Włodarczyk. Msza św. w bazylice św. Wincentego a Paulo rozpoczęła we wtorek 6 stycznia
13. Bydgoski Orszak Trzech Króli, w którym przeszło kilkanaście tysięcy osób.

Ksiądz biskup przypomniał, że uroczystość Objawienia Pańskiego zakończyła obchody Roku Świętego w Rzymie.

– Roku, w którym jako pielgrzymi nadziei, jak Mędrcy ze Wschodu, odnajdywaliśmy Pana i Zbawiciela na drogach naszego życia – powiedział.

Po błogosławieństwie przedstawicielom poszczególnych dekanatów wręczone zostały certyfikaty pielgrzyma. Trafiły one do osób, które w czasie Roku Świętego nawiedziły wyznaczone przez biskupa świątynie jubileuszowe.

Po zakończeniu Liturgii barwny korowód wyruszył w stronę Starego Rynku, by tam tradycyjnie oddać pokłon Jezusowi. Przy śpiewie kolęd, animowanych przez chór Diakonii Muzycznej Ruchu Światło-Życie oraz dzieci z Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy, Nowonarodzonego przywitali pasterze. Po nich Kacper, Melchior i Baltazar złożyli dary, oddając cześć Dzieciątku.

Jak co roku, królowie reprezentowali trzy kontynenty. Odtwórcą króla afrykańskiego po raz piąty był Ernest Essuman-Mensah, pochodzący z Ghany, od ponad 30 lat mieszkaniec Bydgoszczy. Króla azjatyckiego po raz trzeci zagrał pochodzący z Indii John Peter Sunder, natomiast w roli króla europejskiego wystąpił Łukasz Pszenny, bydgoszczanin. 

W roli Świętej Rodziny uczestnicy zobaczyli Zofię i Krzysztofa Bukowieckich z rocznym synkiem Jurkiem.

– Jesteśmy na orszaku każdego roku ze względu na udział mojego męża jako anioła na szczudłach, ale też po to, żeby celebrować ten dzień i spotkać znajome twarze. Dzięki temu czujemy jedność z Kościołem i wyjątkowość tego dnia. Wyjście na orszak stało się już tradycją w naszej rodzinie i – mam nadzieję – nią pozostanie. To duży zaszczyt, że przypadło nam odegranie roli Świętej Rodziny. Na pewno czymś niesamowitym było zobaczenie orszaku z innej perspektywy niż w latach poprzednich, bo w bardzo wyjątkowej dla mnie roli. Maryja jest mi bliska szczególnie w moim nowym, macierzyńskim życiu. Wejście w jej rolę jest dla mnie poruszającym wyzwaniem – powiedziała Zofia.

Tradycyjnie w orszaku pojawili się Symeon i prorokini Anna. Wśród uczestników można było spotkać: przedstawicieli Izby Rzemieślniczej, aniołów, pasterzy,  skautów, harcerzy oraz całe rodziny tworzące królewskie orszaki.

– Czujemy się szczęśliwi, że po raz kolejny wszystko się udało – podsumowali Regina i Marek Piątkowscy, którzy ostatni raz wystąpili w roli organizatorów. Małżeństwo z Domowego Kościoła było zaangażowane w jedno z największych ewangelizacyjnych wydarzeń od pierwszej jego edycji.

APW, KAI

NaszDziennik.pl