W niedzielę w płockim sanktuarium Bożego Miłosierdzia, istniejącym w miejscu pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego, które miało miejsce 22 lutego 1931 r., ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył uroczystej Mszy św. koncelebrowanej z udziałem biskupa płockiego ks. Szymona Stułkowskiego.
Przypominając w homilii, że 95 lat temu św. Faustyna Kowalska usłyszała tam słowa Chrystusa z poleceniem namalowania obrazu z Jego wizerunkiem i podpisem: „Jezu, ufam Tobie”, ks. bp Romuald Kamiński podkreślił:
– To się tutaj dokonało.
Zwrócił jednocześnie uwagę, że w objawieniu tym „Bóg zapragnął ukazać swoje oblicze”, co jest wyrazem Jego szczególnej miłości do człowieka.
– Przez Oblicze Pana Jezusa sięgamy do jego Serca, które jest miłujące i pełne miłosierdzia – dodał biskup warszawsko-praski.
Rozważając słowa z objawienia – „Jezu, ufam Tobie” – ksiądz biskup wskazał, że Jezus dał w nich możliwość zwracania się do Niego po imieniu, co w relacjach czysto ludzkich jest oznaką bezpośredniej relacji, od serca i zawsze odwzajemnionej, a przy tym wezwał także do ufności, którą jest wiara oparta na bliskości, otwartości bez żadnych tajemnic i całkowitym oddaniu.
Nawiązując do przesłania objawienia, którego doznała w Płocku św. Faustyna Kowalska, biskup warszawsko-praski przyznał, iż nie ma wątpliwości, że wyczuwalne jest w nim „praktyczne zadanie, które zostało, wprawdzie bez wypowiedzenia słów, ale złożone na barki nas, Polaków, żebyśmy się sami w tym dziele miłosierdzia rozeznali
i umocnili, a potem byli prawdziwymi apostołami, misjonarzami tego wielkiego dzieła do naszych sióstr
i braci w całym świecie”.
– To wszystko jest łaską Bożą. Tu chodzi o to, aby otworzyć serca. Pan da zrozumienie, da siły, da mądrość i da także dobre owocowanie. A tego dzisiaj dla świata potrzeba najbardziej, zanurzenia całej ludzkości w miłosierdziu Bożym – powiedział ksiądz biskup Kamiński. Jak podkreślił, potrzeba ta wynika z tego, iż na co dzień widoczna jest obecnie nieporadność świata oraz niemoc człowieka, który „planuje, radzi, próbuje ogarnąć rzeczywistość współczesnej historii i co pomysł – to gorszy, co działanie – to tragiczniejsze”.
– I w tym wszystkim trzeba spojrzeć zupełnie z jakiegoś innego punktu, ogarnąć to i zanurzyć w miłosierdziu Bożym. A Pan sam da zwycięstwo – podsumował biskup warszawsko-praski.
Wydarzenie z Płocka św. Faustyna Kowalska opisała w swym „Dzienniczku” tak: „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie: jeden czerwony, a drugi blady [...]. Po chwili powiedział mi Jezus: »wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej
i na całym świecie«”.

