Od jutra na naszych łamach publikować będziemy rozważania na kolejne dni nowenny. Modląc się
o zakończenie wszelkich wojen i konfliktów, będziemy też przywoływać cnoty Świętego Józefa, Orędownika pokoju. To okazja do rachunku sumienia, na ile wzór Opiekuna Świętej Rodziny odzwierciedla się w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym.
W dzień uroczystości ku czci Opiekuna Świętej Rodziny
do „Naszego Dziennika” dołączymy obrazek z wizerunkiem św. Józefa Kaliskiego. Dlaczego właśnie ten?
W Kaliszu jest Narodowe Sanktuarium Świętego Józefa. Obraz otaczany w nim szczególną czcią przedstawia Świętą Rodzinę oraz Trójcę Przenajświętszą. W centrum jest mały Jezus, który trzyma za ręce Józefa i Maryję. Nad nimi wymalowane jest wyobrażenie Ducha Świętego i Boga Ojca.
Obraz do kaliskiej kolegiaty ufundował mieszkaniec wsi Szulec o nazwisku Stobienia. Sparaliżowany modlił się
do Świętego Józefa o łaskę zdrowia lub rychłej śmierci,
o wypełnienie woli Bożej w jego życiu. Święty Józef ukazał mu się we śnie i zapowiedział, że będzie zdrowy, jeśli zleci namalowanie obrazu. Podczas wizji podał wszystkie szczegóły dotyczące tego, jak ma wyglądać ów wizerunek
z przeznaczeniem do kolegiaty kaliskiej. Prośba Świętego Józefa została wypełniona około 1625 roku.
Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Zapraszamy!

