Dzień 7. – środa 25 marca
Za dziennikarzy i ludzi mediów – o to, by dostępne im narzędzia wykorzystywali do odważnego głoszenia prawdy o życiu i godności człowieka.
Możemy powiedzieć, że w pewnym sensie prawdziwy prorok, gdy mówi – milczy. Bo jeśli głosi prawdę Boga,
to sam nie jest jej źródłem, lecz jedynie przekazicielem. Jest głosem – ale nie Logosem, któremu służy.
Taki był poprzednik Pana, największy z proroków – św. Jan Chrzciciel. Mówił o sobie: „Jam głos wołającego na pustyni: prostujcie drogę Pańską” (J 1,23). Wcześniej jego ojciec, Zachariasz, powiedział o nim: „Pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi” (Łk 1,76).
Jan całym sobą służył prawdzie. I w tej służbie prawdzie
– służbie Chrystusowi – oddał życie. Wolał raczej umrzeć, niż sprzeniewierzyć się misji głoszenia prawdy. A przecież, by zachować życie, nie musiał nazywać zła dobrem czy fałszu prawdą – wystarczyłoby, gdyby uciekł w milczenie.
Jakże wielka to pokusa: droga tchórzliwego milczenia, którą tak łatwo usprawiedliwić przerzuceniem odpowiedzialności na innych albo dążeniem do praktycznej skuteczności. Ta sama pokusa obecna jest i dziś.
Jest taki sposób świadczenia o prawdzie, który bardziej niż ze słowami związany jest z czynami. Tak w szczególności ofiarna troska matek o swoje dzieci jest niemym krzykiem w obronie prawdy o wartości i godności ludzkiego życia. Każdego życia. I w każdych okolicznościach. Jest znakiem sprzeciwu wobec cywilizacji śmierci. To głoszenie prawdy przez życie nią w konkrecie codzienności – ono jest i zawsze będzie konieczne i kluczowe. To droga Maryi, Elżbiety i wielu innych, znanych i nieznanych świętych kobiet na przestrzeni dziejów.
Ale potrzeba także ludzi, jak Jan – tych, którzy prawdę głoszą słowem: odważnie, bez kompromisów, a zarazem z miłością. Bo bez niej głoszenie prawdy bardziej
jej szkodzi, niż pomaga.
Prośmy dziś za ludzi mediów: aby, wzorem św. Jana Chrzciciela, odważnie głosili prawdę – nawet jeśli w ludzkich kategoriach nie będzie im się to opłacało. Prośmy szczególnie, aby w kulturze naznaczonej przez hedonizm i relatywizm nie bali się mówić o życiu
i godności człowieka.
Modlitwa św. Jana Pawła II
z encykliki „Evangelium vitae”
O Maryjo, Jutrzenko nowego świata, Matko żyjących,
Tobie zawierzamy sprawę życia: spójrz, o Matko,
na niezliczone rzesze dzieci, którym nie pozwala się przyjść na świat, ubogich, którzy zmagają się z trudnościami życia, mężczyzn i kobiet – ofiary nieludzkiej przemocy, starców
i chorych zabitych przez obojętność albo fałszywą litość. Spraw, aby wszyscy wierzący w Twojego Syna potrafili otwarcie i z miłością głosić ludziom naszej epoki Ewangelię życia. Wyjednaj im łaskę przyjęcia jej jako zawsze nowego daru, radość wysławiania jej z wdzięcznością w całym życiu oraz odwagę czynnego i wytrwałego świadczenia o niej, aby mogli budować, wraz z wszystkimi ludźmi dobrej woli, cywilizację prawdy i miłości na cześć i chwałę Boga Stwórcy, który miłuje życie. Amen.
Litania do Świętej Rodziny
Kyrie eleison – Christe eleison, Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas – Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże, Jezu, Synu Boga żywego, który stając się człowiekiem z miłości ku nam,
uświęciłeś więzy rodzinne,
Święta Rodzino, obrazie Trójcy Przenajświętszej na ziemi
– wspomagaj nas.
Święta Rodzino, doskonały wzorze wszelkich cnót,
Święta Rodzino, wzgardzona w Betlejem od ludzi,
ale uczczona śpiewem aniołów,
Święta Rodzino, odbierająca hołd pasterzy i mędrców,
Święta Rodzino, wysławiona przez starca Symeona,
Święta Rodzino, prześladowana i wygnana do obcej ziemi,
Święta Rodzino, żyjąca w ukryciu i nieznana,
Święta Rodzino, wierna przepisom prawa Pańskiego,
Święta Rodzino, której Opiekun jest wzorem miłości ojcowskiej,
Święta Rodzino, której Matka jest wzorem miłości macierzyńskiej,
Święta Rodzino, której Dziecię jest wzorem posłuszeństwa
i miłości synowskiej,
Święta Rodzino, patronko i opiekunko wszystkich rodzin,
Święta Rodzino, ucieczko nasza w życiu i nadziejo
w godzinę śmierci,
Od wszystkiego, co by mogło zakłócać spokój
i jedność serc – zachowaj nas, Święta Rodzino.
Od rozproszenia umysłu i serca,
Od oziębłości w służbie Bożej,
Od szukania przyjemności i wygód światowych,
Od przywiązania do dóbr ziemskich,
Od pragnienia próżnej chwały,
Od złej śmierci,
Przez najdoskonalsze złączenie serc Waszych
– wysłuchaj nas, Święta Rodzino.
Przez Wasze ubóstwo i pokorę,
Przez Wasze doskonałe posłuszeństwo,
Przez smutki i bolesne przejścia Wasze,
Przez prace i trudy Wasze,
Przez modlitwy i milczenie Wasze,
Przez doskonałość czynów Waszych,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
– przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
– wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
– zmiłuj się nad nami.
K.: Rodzino Święta i Czcigodna, uciekamy się
do Ciebie z miłością i nadzieją.
W.: Daj nam poznać skutki Twej zbawiennej opieki.
Módlmy się: Boże, Ty w Świętej Rodzinie dałeś nam
wzór życia. Spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością naśladowali w naszych rodzinach jej cnoty i doszli
do wiecznej radości w Twoim domu. Przez Chrystusa,
Pana naszego. Amen.

