logo
logo

Zdjęcie: facebook.com/JasnaGoraNews// Inne

Jasna Góra: Niedziela Bożego Miłosierdzia

Niedziela, 12 kwietnia 2026 (11:25)

Aktualizacja: Niedziela, 12 kwietnia 2026 (11:45)

Pamiętajmy o Bożym miłosierdziu nie tylko dziś, ale żyjmy nim na co dzień – zachęcają paulini. „Biali mnisi” szerzą Boże miłosierdzie przede wszystkim poprzez sakrament pokuty i pojednania. Obraz Jezusa Miłosiernego znajduje się w kaplicy Matki Bożej, widnieje także na jasnogórskich murach. W niedzielę Miłosierdzia Bożego Koronka rozpocznie się o godz. 15.00 w kaplicy Matki Bożej.

Ojciec Jan Król zwrócił uwagę, że Boże miłosierdzie jest nam bardzo potrzebne do życia i bez niego nic nie możemy zrobić. – Sami się nie uwolnimy z naszych grzechów i nałogów, dlatego Kościół tydzień po Świętach Zmartwychwstania daje nam niedzielę Bożego Miłosierdzia, abyśmy spojrzeli na nowo na Chrystusa, który przychodzi, żeby odnaleźć zagubionego człowieka – podkreślał. Paulin zauważył, że ważne jest, byśmy o Bożym miłosierdziu pamiętali nie tylko raz w roku, ale żyli Nim na co dzień i przekazywali je drugiemu człowiekowi. – Bóg nie tylko nam przebacza, ale pragnie byśmy przebaczali sobie nawzajem – wyjaśnił.

Ojciec Król zwrócił uwagę, że Matka Boża wskazuje na Jezusa – Maryja otula nas wzrokiem pełnym miłości i kieruje do Chrystusa, a Jego miłosierdzie dokonuje się w sposób szczególny w konfesjonale – zaznaczył.

Paulin podkreślił, że Jasna Góra jest miejscem, gdzie Boże miłosierdzie „dzieje się” nieustannie i nie ma dnia, by pielgrzymi nie korzystali tutaj z sakramentu pokuty i pojednania. Jak mówił, czasami są to spowiedzi z całego życia, a czasami z grzechów, które do tej pory były ukryte głęboko w sercu. Przypomniał, że jest to także droga, którą „białym mnichom” wskazał św. Jan Paweł II, nazywając Jasną Górę konfesjonałem Narodu. Tylko w 2025 roku jasnogórscy spowiednicy poświęcili pielgrzymom prawie 21 tys. godzin, służąc w konfesjonale.

Na Jasną Górę przed niedzielą Miłosierdzia Bożego przybywali pielgrzymi, którzy w drodze do Krakowa-Łagiewnik pragnęli pokłonić się Królowej Polski.
– Kochamy Maryję, ponieważ w Jej oczach dostrzegamy Boże miłosierdzie. W Jej spojrzeniu jest coś tak wyjątkowego, że nie chce się stąd odchodzić – mówił ks. Bogdan Herciu z Rumunii.

Z kolei ojciec Ivan z Chorwacji zwrócił uwagę, że dziś najtrudniejsze jest przyjęcie Bożego miłosierdzia.

– Będzie nam łatwiej przyjąć Boże miłosierdzie, jeżeli zaakceptujemy swoje słabości. A kolejnym krokiem jest ofiarowanie go bliźnim, abyśmy się nawzajem akceptowali i wspierali tak, jak robi to Jezus – podkreślił ojciec.

– Jezus jest moim przyjacielem i taką pragnę budować relację z Nim. On, gdy upadamy, okazuje nam swoje miłosierdzie i zachęca, abyśmy szli dalej – podkreślił Oliwier, maturzysta z Opoczna. Jego kolega z klasy, Igor, dodał, że miłosierdzie jest łaską jaką otrzymujemy od Jezusa każdego dnia. – On mówił, że nieważne, ile razy upadamy, ale ważne, ile razy jesteśmy w stanie się podnieść – zauważył.

Na Jasnej Górze obraz Jezusa Miłosiernego znajduje się w górnej części kaplicy Matki Bożej, w dawnym chórze zakonnym, a także przed wejściem do sanktuarium na jasnogórskich murach. Jak podkreśla ojciec Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry, wizerunek Jezusa ma przypominać przybywającym pielgrzymom o wielkim darze, jaki został dany Kościołowi i zadaniu dla Polski, że ma ona być iskrą, która będzie niosła całemu światu Boże miłosierdzie.

W niedzielę Miłosierdzia Bożego można otrzymać odpust zupełny. Przygotowaniem do święta była dziewięciodniowa nowenna polegająca m.in. na odmawianiu Koronki do Miłosierdzia Bożego. Dzięki tej nowennie – mówił Jezus – „udzielę duszom wszelkich łask”.

APW, KAI

NaszDziennik.pl