logo
logo

Zdjęcie: Autorstwa Pgoralczyk/ Licencja: CC BY-SA 4.0/ Wikipedia

Nie przeliczać daru na pieniądze

Czwartek, 23 kwietnia 2026 (19:26)

Aktualizacja: Czwartek, 23 kwietnia 2026 (19:29)

O miejsce miłości i żywych relacji w opiece nad niepełnosprawnymi pyta w swoim wpisie na komunikatorze X biskup sosnowiecki, ks. bp Artur Ważny. Jednocześnie apeluje, aby pozwolono siostrom dominikanom na dalsze ofiarne pełnienie swej posługi w Domu Pomocy Społecznej „Dom Chłopaków” w Broniszewicach.

Oto pełna treść wpisu ks. bp. Artura Ważnego:

„Dom Chłopaków nie jest potrzebny.”

Często wydaje nam się, że świat naprawią nowe struktury, a tymczasem świat ratuje tylko miłość, która – jak ewangeliczne ziarno – daje się „skonsumować” dla dobra drugiego. Broniszewice to nie tylko mury, to przede wszystkim żywe relacje, których nie wolno przeciąć jednym pociągnięciem pióra w imię źle pojętej efektywności. Kiedy słyszę, że takie miejsca są rzekomo „niepotrzebne”, pytam z bólem: czy w naszych współczesnych projektach jest jeszcze w ogóle miejsce na bezbronną miłość? Prawdziwy dialog nie szuka oszczędności kosztem tych, którzy sami o siebie nie zawalczą, lecz dróg, by to, co kruche, mogło bezpiecznie trwać. Bądźmy jak św. Wojciech – odważni w głoszeniu prawdy, że człowiek i jego dom są zawsze ważniejsi niż najbardziej logiczny system. Pozwólmy siostrom nadal być żywym znakiem Ewangelii, która nie przelicza daru na pieniądze, lecz po prostu kocha do końca.

 

***

Dnia 19 kwietnia br. na facebook.com/dpsbroniszewice pojawił się wpis:

„DOM CHŁOPAKÓW nie jest potrzebny, nie służy wystarczająco Dzieciom z największymi niepełnosprawnościami, nie wspiera odpowiednio polskich Rodzin.

Taką wizję przedstawia dziś Pani Minister Katarzyna Nowakowska – Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i jej zespół profesjonalistów w ministerstwie – wizję, w której ma powstać coś rzekomo LEPSZEGO, a Dom Chłopaków nie będzie już mógł przyjmować nowych DZIECI.

Przez osoby ze środowiska Pani Minister jesteśmy nazywane „betonem” – kimś, kto rzekomo nie rozumie, co jest prawdziwym dobrem dla Dzieci. W nowej ustawie pojawia się zapis, że Dzieci nie będą już kierowane do naszego Domu i innych tego typu miejsc. Ma nastąpić tzw. deinstytucjonalizacja.

W związku z tym tworzone będą OŚRODKI TERAPEUTYCZNE dla Dzieci (kolejna instytucja w ramach deinstytucjonalizacji), które – w naszej ocenie – będą dużo uboższe we wspieraniu rozwoju Dzieci niż to, co Chłopcy mają dziś w DOMU CHŁOPAKÓW. Ale może się mylimy w tej ocenie... Może rzeczywiście będzie inaczej, niż wynika to z naszych doświadczeń i codziennej pracy...

Oczywiście oficjalna narracja Ministerstwa i Pani Minister kierowana do mediów jest zupełnie odwrotna: że jesteśmy potrzebni, że jesteśmy profesjonalni w pracy z Dziećmi z najcięższymi niepełnosprawnościami, że wykonujemy ważną misję itd. I co w związku z tym? Dzieci od przyszłego roku nie będą już mogły znaleźć u nas Domu. Bo w Polsce powstaną dużo lepsze OŚRODKI TERAPEUTYCZNE.
Duuuuuużo LEPSZE!

Może rzeczywiście Dzieci z czterokończynowym porażeniem, z wadami genetycznymi, z głębokim autyzmem, zaczną biegać, mówić i założą swoje rodziny właśnie dzięki OŚRODKOM TERAPEUTYCZNYM. Byłoby super.

Ale każdy, kto miał do czynienia z Dziećmi z głębokimi niepełnosprawnościami wie, że to wizja oderwana od realiów – że mówimy o codziennym wsparciu, godności, bezpieczeństwie i jakości życia, a nie o cudownych przemianach...

W tym roku mija 75 lat doświadczenia w zapewnianiu Chłopakom Domu – prawdziwego, stałego miejsca, w którym są rozumiani i zaopiekowani. Można nazwać nas BETONEM, a można też zatrzymać się i skorzystać z mądrości wielu pokoleń ludzi, którzy przez lata zajmowali się TYMI, których niepełnosprawności nikt w rodzinie nie był w stanie udźwignąć...”

***

Pod tym wpisem pojawił się komentarz lekarza rodzinnego i pediatry:

„Jestem lekarzem rodzinnym i pediatrą z wieloletnim stażem pracy.
Widziałam sporo Domów Pomocy Społecznej, Domów Dziecka, Rodzin zastępczych… Każda z tych instytucji jest potrzebna, ale nie każdy daje sobie radę z niepełnosprawnością drugiego człowieka.
 
Pewnego dnia znalazłam się w Domu Chłopaków w Broniszewicach, tam zobaczyłam jak funkcjonuje idealny dom pomocy – dom, który jest prawdziwym domem dla dzieci, młodzieży i starszych mężczyzn, gdzie Siostry są dla nich jak Matki, personel to ukochane ciocie, wujkowie, którzy przychodzą tu jak do drugiego domu.
Mieszkańcy mają najlepszą opiekę wraz z terapią, w szerokim pojęciu oraz rehabilitacją ruchową/ dzieci z porażeniem mózgowym stają na nogi/.
Z medycznego punktu widzenia nie zgadzam się, aby zabierać to wszystko dzieciom, które potrzebują opieki i rehabilitacji tym szybciej im są młodsze, bo ich organizmy w swym rozwoju mogą już nie nadrobić strat.
Żadna ustawa nie może im tego zabrać, dlatego proszę o rozwagę i konsultację z medykami oraz pedagogami…”
 
 
***
 
Dom Pomocy Społecznej w Broniszewicach, znany jako Dom Chłopaków, to placówka w województwie wielkopolskim prowadzona przez siostry zakonne. Dom jest miejscem życia dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami, oferując im opiekę oraz wsparcie.
 

APW, KAI, facebook.com/dpsbroniszewice

NaszDziennik.pl