logo
logo

Zdjęcie: Tomasz Klimowicz/Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej/ Inne

Procesja ku czci Najświętszego Serca Jezusowego

Poniedziałek, 15 czerwca 2026 (10:57)

Aktualizacja: Poniedziałek, 15 czerwca 2026 (11:17)

Uroczystość rozpoczęła Msza św. w sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego – kościele Ojców Jezuitów w Kaliszu pod przewodnictwem ks. bp. Łukasza Buzuna.

Po Eucharystii z kościoła wyruszyła procesja, w której wierni przeszli do Narodowego Sanktuarium św. Józefa, gdzie odbyło się nabożeństwo ku czci Najświętszego Serca Jezusowego z aktem wynagrodzenia za grzechy.

W homilii jezuita o. Rafał Sztejka przypomniał, że 5 października 1986 r. Jan Paweł II pielgrzymował do Paray-le-Monial, w centralnej Francji, gdzie miały miejsce objawienia Jezusa udzielone św. Małgorzacie Marii Alacoque i gdzie pracował, mieszkał św. Klaudiusz La Colombiere, jezuita, który siostrze Małgorzacie tę wizję potwierdził, teologicznie opisał i wyjaśnił.

Duchowny wskazał, że przed niemal 40 laty św. Jan Paweł II przekazał ówczesnemu generałowi list, w którym kazał jezuitom zajmować się kultem Serca Jezusowego tak, aby zawsze on był rozumiany w każdym zakątku świata przez każde pokolenie ludzi. – Świety Jan Paweł II do generała pisze, że „zadośćuczynienie ma zmieniać cywilizację na cywilizację serca Chrystusa, która powstanie na ruinach przemocy i nienawiści” – powiedział rektor Kolegium Jezuitów w Warszawie.

Wspomniał, że w 1688 r. w święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny Papież Innocenty XI po raz pierwszy powierzył kult Serca Jezusowego jezuitom. – Uczynił to w święto Nawiedzenia NMP, a my przyszliśmy tu z kościoła, w którym modlimy się, sprawujemy sakramenty właśnie przed obrazem nawiedzenia. Tajemnica Nawiedzenia NMP też może wyjaśniać tajemnicę Jezusowego Serca, bo to tajemnica nawiedzenia pokazuje, że Bóg działa w ukryciu. Jaka to dobra nowina dla nas, że Bóg nie zawsze działa spektakularnie, z hukiem, nie zawsze z fanfarami i nie zawsze porusza w nas to, co sami widzimy i chcemy naprawiać, a porusza nas i zmienia to, co jest subtelne, delikatne, ukryte – mówił jezuita.

Powołał się także na encyklikę Dilexit nos, w której Papież Franciszek zaprosił nas do tego, abyśmy zakładali okulary, w których zamiast szkieł jest serce i byśmy w ten sposób patrzyli na Kościół, na wspólnotę, na siebie samych, a ostatecznie na Boga. – Niech ta uroczystość Serca Jezusowego sprawi, abyśmy zakładając takie okulary serca, potrafili tę miłość Boga zobaczyć, poczuć, dotknąć, bo to miłość przemienia serca. Gdybyśmy nawet robili różne wielkie dzieła, jak pisze Papież Franciszek, godne, pełne pochwał, ale bez duchowości Serca Jezusowego nie miałyby one sensu, nie miałyby mocy rozmachu i potrzebują właśnie życia, potrzebują ognia i światła, które pochodzi od płonącego Serca Jezusa – przekonywał kaznodzieja.

Duchowieństwu, siostrom zakonnym i wiernym za wspólną modlitwę dziękował o. Janusz Warzocha, superior kaliskich jezuitów.

Po nabożeństwie procesja wyruszyła w drogę powrotną do sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego.

JG, KAI

NaszDziennik.pl