Paulini podkreślają, że Śluby napisane przez Prymasa
to nie dokument, który ma trafić do archiwum, ale tekst mający na stałe wejść w krwioobieg duchowy i społeczny każdego wierzącego oraz Narodu. Zachęcają, by raz jeszcze zmierzyć się z ich treścią i zapraszają
na uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej 26 sierpnia
z ponowieniem przyrzeczeń podczas Sumy odpustowej
o godz. 11.00.
Ojciec dr Mariusz Tabulski przypomniał w rozmowie
z @JasnaGóraNews, że Jasnogórskie Śluby Narodu należy odczytywać przede wszystkim jako konkretne rozwinięcie chrześcijańskiego powołania, wynikającego z chrztu
i przynależności do Kościoła, ale też w kontekście istotnych spraw życia osobistego i społecznego. Powstałe w roku 300-lecia ślubowań króla Jana Kazimierza, wpisują się, jak i one, w społeczny wymiar człowieka. I choć przez 70 lat od ich powstania zmieniły się realia życia Polaków, to nie zniknęła potrzeba moralnego fundamentu.
W Ślubach ujawniła się bezkompromisowość ks. kard. Wyszyńskiego w sprawie obrony życia nienarodzonych.
Do 1956 roku aborcja była możliwa w określonych,
dość restrykcyjnie traktowanych okolicznościach, które
z czasem jednak były nieco liberalizowane aż do ustawy
z 26 kwietnia 1956 roku, która dawała do niej dość szeroki dostęp. Kiedy Prymas Wyszyński pisał tekst ślubowania, rozpoczynał się okres jej obowiązywania. Podobnie jasne
i dobitne było stanowisko ks. kard. Wyszyńskiego w kwestii życia małżeńskiego i rodzinnego. Według nauki społecznej Kościoła, którą się kierował i w którą wnosił swój wkład,
to rodzina stanowi mikrospołeczeństwo. To na tym mikrospołeczeństwie zasadzają się szersze wspólnoty
aż do tej największej, narodowej. Chodzi przecież
o ład moralny, zarówno państwa, jak i Narodu, u którego fundamentów jest rodzina, która musi być traktowana podmiotowo, a państwo ma jej służyć.
Te kwestie o. Tabulski naświetlił, przywołując również nauczanie św. Jana Pawła II, zwłaszcza jego homilię wygłoszoną podczas Mszy św. sprawowanej w Castel Gandolfo, 26 sierpnia 1990 r. Wówczas to Papież Jasnogórskie Śluby określił warunkiem dojrzałości społecznej i naszego miejsca w Europie.
Jak przypomniał o. Tabulski, Papież apelował wówczas,
aby „stale na nowo ponawiać rachunek sumienia z tych wszystkich zobowiązań, które w nich się zawierają”, uzasadniając, że „są one podstawowe, dotyczą życia Narodu, budują się na prawie Bożym, które jest zarazem prawem wpisanym w ludzkie sumienie. Prawo to odczytują zarówno wierzący, jak i niewierzący. Nie co innego też, tylko to moralne prawo winno stanowić rzetelną podstawę ustroju państwa i życia społeczeństwa. Poszanowanie wolności ludzkich sumień to nie co innego jak poszanowanie tego prawa, bez którego sumienia
są chore i społeczeństwo nie może być zdrowe”.
Ojciec Tabulski zaznaczył, że treść Ślubów to nie jedynie ideał katolicki, ale ich wypełnianie wynika z samego człowieczeństwa. Paulin zwrócił uwagę, że i dziś „w naszej mocno rozchwianej aksjologicznie rzeczywistości,
nie możemy zapominać, że obowiązuje nas moralność,
ona jest warunkiem ładu lub chaosu moralnego!
Dlatego potrzebujemy głosu proroczego, aby przypominał nam o duchowych powinnościach człowieka. Dlatego przyrzeczenia jasnogórskie są takim »głosem«, nawet jeżeli ich w pełni nie dotrzymujemy, podtrzymują
w człowieku wolę mobilizacji do zmiany,
do chrześcijańskiego nawrócenia”.

