logo
logo

Zdjęcie: J.Turczyk/ Nasz Dziennik

Antychrześcijański koncert

Piątek, 27 lipca 2012 (07:30)

Po obejrzeniu fragmentów koncertu jesteśmy przekonani, że jest on antychrześcijański. Podstawowym celem jest kpienie z Boga i chrześcijan - w ten sposób trzech duszpasterzy oceniło materiały filmowe z koncertów Madonny. Występ jest planowany na 1 sierpnia br. w Warszawie.

Trzej duszpasterze: ks. Andrzej Grefkowicz, o. Robert Więcek SJ i ks. Paweł Pająk, obejrzeli fragmenty koncertu i są przekonani, że jest on antychrześcijański, a podstawowym jego celem jest kpienie z Boga i chrześcijan.

"W szerokim zakresie to antyewangelizacja całego świata. W ramach MDNA Tour jest 88 koncertów w odstępach 2-3- dniowych i to w pół roku. Człowiek o własnych siłach nie jest w stanie tego zrobić. Piosenkarce towarzyszą najdrożsi na świecie specjaliści od psychomanipulacji".

Kapłani podkreślają, że nie doszukują się wszędzie i we wszystkim złego ducha, ale ten koncert jest potężną dawką trucizny uderzającą w podświadomość za pomocą częstotliwości, ukrytego symbolizmu i obrazów.

"Mamy bezczeszczenie chrześcijaństwa. Obraz katedry średniowiecznej (Kościoła), która zostaje sprofanowana przez całkowitą zmianę jej przeznaczenia. Ten koncert to antyliturgia. Jesteśmy świadkami profanacji Krzyża. Brama (w jej centrum krzyż) rozpada się w drobny mak (to ma obrazować zwycięstwo Złego nad Kościołem). Profanacja Najświętszego Sakramentu i wyśmiewanie się z najważniejszych tajemnic wiary: Wcielenie, Narodzenie i Śmierć Pana. Wszystko odbywa się w "obecności" demonów, które wchodzą do "katedry" po zniszczeniu bramy. Gra świateł (czerwień i czerń), muzyka i taniec ociekający motywami pogańskich kultów. Krzyże noszone przez uczestników (różańce zawieszone na szyi) to kolejny element parodiowania" - wyliczają. W czasie koncertu cześć oddawana jest "czarnej postaci" (Madonna), a w momencie kulminacyjnym czci następuje "wybuch", w którym "katedra" ulega zniszczeniu.

"Sekwencja obrazów wskazuje na powrót do pierwotnego chaosu. Madonna oddaje się w ręce zła symbolizowanego przez odrażające postaci, przed którymi nie broni się wcale, nie okazuje lęku i poddaje się temu, co z nią robią. W trakcie koncertu zmienia się sceneria i przedstawiane są "współczesne trendy". Postaci ukazujące homoseksualizm, transseksualizm, transwestytyzm oddają cześć osobie w czerni. Mamy też wyraźną parodię "worship" (modlitwy uwielbienia) - gospel. Normalnie podczas modlitw uczestnicy są ubrani na biało, tutaj są tylko w czarnych strojach z wkomponowanym krzyżem" - wyjaśniają duszpasterze.

Jak napisali w swoim apelu kapłani, to nie Madonna jest w centrum. Wszystko zwrócone jest ku "czemuś" innemu, a już sam tytuł albumu MDNA można traktować jako: jej imię, następnie jako "DNA Madonny". "Jest też nawiązanie do MDMA (ecstazy) - narkotyku powodującego "euforyczne odczucie miłości"" - piszą.

Duszpasterze zaznaczają, że jeśli dojdzie do koncertu, będzie to zbezczeszczenie ziemi polskiej. "Znakiem jedności naszej modlitwy niech będzie nowenna, która rozpocznie się 22 lipca. Skorzystajmy z tego, co daje nam Pan w Kościele (do wyboru): koronka, adoracja, Różaniec, Msza Święta. Możemy modlić się indywidualnie lub we wspólnocie" - wyjaśniają.

W apelu podpisanym przez trzech polskich kapłanów znajduje się także ostrzeżenie, że materiały dotyczące koncertu dostępne na Youtube są "mocne", odznaczają się bardzo silnym przekazem podprogowym, dlatego nie zalecają ich oglądania, a jeśli już, to w stanie łaski uświęcającej i po wcześniejszej modlitwie.

Małgorzata Pabis

Nasz Dziennik