logo
logo

Zdjęcie: www.sanktuarium-pijarzy.pl./ -

Obudź się, Ojczyzno!

Poniedziałek, 4 listopada 2013 (02:20)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Dzisiejsi „inżynierowie społeczeństw” prawdę zamienili na kłamstwo, a kłamstwo sprzedają jako normę moralną. Przed niebezpieczeństwem nowego totalitaryzmu w Polsce, w którym ludzie wierzący będą traktowani jako groźni dla społeczeństwa z powodu przestrzegania Bożych przykazań, ostrzegali duszpasterze w sanktuarium Matki Bożej na warszawskich Siekierkach.

Tematem przewodnim kolejnego czuwania modlitewno-przebłagalnego w intencji Ojczyzny, które odbyło się w pierwszy piątek listopada późnym wieczorem w kościele na Siekierkach, były słowa, jakie św. Siostra Faustyna często słyszała od Jezusa i Matki Bożej: „Nie lękaj się niczego, Ja jestem przy tobie”. Mimo że liczni warszawiacy wyjechali na groby swoich bliskich, kościół był pełen wiernych. Czuwanie było modlitwą przebłagalną do Bożego Miłosierdzia. Rozpoczęło się Apelem Jasnogórskim. Wierni uczestniczyli też w Drodze Krzyżowej, w czasie której śpiewane były pieśni pasyjne i patriotyczne. Nabożeństwo to było rachunkiem sumienia z naszego obowiązku wobec Ojczyzny. Ksiądz Michał Dłutowski podkreślił rolę w historii żołnierzy wyklętych i tych, którzy oddali za Polskę życie, a po wojnie uznani zostali za wrogów. – Oni często ginęli, nie zostawiając po sobie potomków, którzy mogliby się modlić za ich dusze. To my winniśmy im modlitwę – mówił kapłan.

O północy została odprawiona Msza Święta. W dialogowej homilii wygłoszonej wspólnie przez ks. Mariusza Bernysia i Michała Dłutowskiego kapłani zwrócili uwagę na próby łamania sumień ludzi wierzących. Dziś często dzieje się tak, że zamiast refleksji na temat tak ważnych dla nas świąt, w których chroniona jest pamięć o zmarłych i tożsamość Polaków, właśnie w tym czasie wprowadza się naciski do szkół, aby kultywować obce i pogańskie święto Halloween. – Ma ono odciągnąć dzieci i Naród od refleksji historycznej. Nauczycieli zmusza się do tego wyrafinowanymi sposobami i łamie sumienia – podkreślali. – Globalistyczni przywódcy wrogo nastawieni do Kościoła i Narodu jak pasożyty niszczą nas od środka. Wykorzystują naiwność i uśpienie oraz bezczynność Polaków – dodawali. Kapłani zwracali uwagę, że szczególnie niebezpieczne jest zwalczanie Kościoła pod pięknymi hasłami jego rzekomego dobra i wyzwolenia. To zawsze było dowodem objawiania się kolejnych totalitaryzmów i systemów zniewolenia człowieka. – Jest tworzona kolejna walka klas, która może doprowadzić do mordów i pobić księży i świeckich wiernych Chrystusowi. Znamy to z totalitaryzmów, po których jeszcze nie zdążyliśmy się otrząsnąć. Jak tak dalej pójdzie, to ci, którzy będą walczyć o dobro swoich rodzin, będą otrzymywać wyroki jako wrogowie publiczni. Będą traktowani jako niebezpieczni dla społeczeństwa z powodu przestrzegania przez nich Bożych przykazań – ostrzegali. Zwracali uwagę, aby nie było takiej sytuacji, że znowu Polak obudzi się dopiero po szkodzie, gdy już będzie za późno.

MP

Aktualizacja 4 listopada 2013 (08:47)

Nasz Dziennik