logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Ryszard-Hołubowicz/CC/Wikimedia/ -

Pytanie o wieś pytaniem o POLSKĘ

Poniedziałek, 3 września 2012 (06:07)

Homilia

Polityka prowadząca do wyludniania się polskiej wsi to strategia samobójcza dla Narodu, przed którą trzeba się bronić.

Mocne słowa ks. abp. Józefa Michalika na Ogólnopolskich Dożynkach na Jasnej Górze. Likwidowanie małych gospodarstw, bezmyślne zamykanie wiejskich szkół, urzędów i do tego ogromna emigracja każą stawiać bardzo niepokojące pytanie o przyszłość polskiej wsi, a co za tym idzie - o przyszłość naszego Narodu.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w homilii skierowanej do kilkudziesięciu tysięcy uczestników dziękczynienia za plony z niepokojem wskazał na zjawiska, które niszczą rolnictwo i rolników.

- Wyludnia się wieś, wyludnia się Ojczyzna, bo zanika miłość do dziecka i do trudu, a to nie jest przejaw zdrowego, chrześcijańskiego życia ani przejaw wiary rodzącej zdrowe owoce - mówił ks. abp Józef Michalik w czasie Mszy św., której na jasnogórskim szczycie przewodniczył metropolita częstochowski ks. abp Wacław Depo.

- Takie zjawiska jak zamykanie szkół, likwidacja urzędów to jeden z tych elementów, które sprawiają, że ludzie prędzej czy później w sposób racjonalny podejmują decyzję o wyprowadzeniu się ze wsi - przyznaje w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Jan Filip Staniłko z Instytutu Sobieskiego w Warszawie, zaznaczając, że tylko część ludzi żyjących dziś na wsi zajmuje się rolnictwem.

Jak podkreśla, zapewnienie instytucji, które sprawiają, że ludzie mają równe szanse i mogą się rozwijać, to podstawowy obowiązek państwa.

- Zwłaszcza gdy patrzymy na przemiany obyczajowo-cywilizacyjne, widzimy, że dzieci na wsi są lepiej wychowane niż dzieci w mieście - zauważa. Bardzo ważny zatem staje sie wczorajszy apel ks. abp. Michalika o działania doceniające wartość wsi, godność pracy na roli i tradycji.

W kontekście obecności na Jasnogórskich Dożynkach przedstawicieli władz z prezydentem RP Bronisławem Komorowskim i ministrem rolnictwa Stanisławem Kalembą na czele znacząco zabrzmiał też apel przewodniczącego polskiego Episkopatu o prawo do obecności religii w przestrzeni publicznej.

- Nie chcemy dodatkowych przywilejów dla wsi, nie chcemy państwa przywilejów. Chcemy państwa mocnego i wiernego zasadom sprawiedliwości, demokracji, szacunku wobec Boga. Chcemy obecności Boga i Bożego prawa w naszym życiu indywidualnym, ale także w życiu społecznym. Bez tego nasza Ojczyzna nie będzie mocna - mówił ks. abp Michalik.

Podkreślił, że siłą religii jest zawsze związek Boga z życiem codziennym, ze światem. I dotyczy to nie tylko naszego życia prywatnego, ale też publicznego. Dlatego tych, których wybraliśmy do parlamentu czy do samorządu, mamy prawo rozliczać z wierności sumieniu i Panu Bogu.

Metropolita przemyski w nagradzanej oklaskami homilii zwrócił też uwagę, że prawdziwą biedą polskiej wsi nie są takie czy inne trudności, które ona przeżywa. Są nią przede wszystkim ludzie duchowo chorzy, jest nią zniechęcenie, brak wyciągnięcia dłoni do drugiego człowieka, brak stanięcia w prawdzie i prywata.

Kaznodzieja przestrzegał, że akceptacja dla egoizmu zarówno w życiu prywatnym, sąsiedzkim, jak i publicznym, w tym akceptacja nadużyć i korupcji na ogólnopolską skalę, musi niepokoić i powinna budzić sumienia.

Metropolita przemyski w nagradzanej oklaskami homilii zwrócił też uwagę, że prawdziwą biedą polskiej wsi nie są takie czy inne trudności, które ona przeżywa. Są nią przede wszystkim ludzie duchowo chorzy, jest nią zniechęcenie, brak wyciągnięcia dłoni do drugiego człowieka, brak stanięcia w prawdzie i prywata. Kaznodzieja przestrzegał, że akceptacja dla egoizmu zarówno w życiu prywatnym, sąsiedzkim, jak i publicznym, w tym akceptacja nadużyć i korupcji na ogólnopolską skalę, musi niepokoić i powinna budzić sumienia.

Rolnicy wraz ze swoimi rodzinami i duszpasterzami zgromadzili się na Jasnej Górze, by dziękować Maryi za opiekę i prosić za Jej wstawiennictwem Boga, aby w naszej Ojczyźnie nikomu nigdy nie zabrakło chleba, aby sprawy rolników przez rządzących były dostrzegane i rozwiązywane w duchu społecznej sprawiedliwości.

Co roku w tradycyjnych dożynkach uczestniczy kilkadziesiąt tysięcy przedstawicieli polskiej wsi. Pielgrzymka rolników zainaugurowana została w sobotę Mszą św., całą noc trwało czuwanie w Kaplicy Matki Bożej.

Tradycyjnie na początku wczorajszej Sumy starostowie dożynek złożyli na ręce głównego celebransa bochen chleba wypieczony z ziarna z pierwszych zbiorów.

- Jesteśmy tutaj po to, aby wraz z Maryją, naszą Matką i Królową, którą otrzymaliśmy jako przedziwną pomoc i obronę, wypraszać solidarność ludzkich sumień i serce odpowiedzialności za sprawy Ojczyzny i Kościoła poprzez trud rolniczego zaangażowania i pracy - mówił główny celebrans wczorajszej Mszy św. dożynkowej ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Jasnogórskie Dożynki to największe w kraju rolnicze święto dziękczynienia. Ich organizatorem jest Krajowe Duszpasterstwo Rolników. Pierwsze Dożynki Jasnogórskie zorganizowano w 1982 roku. Tamto spotkanie przyczyniło się do powstania Krajowego Duszpasterstwa Rolników, którego 30. rocznica powołania przypadnie 2 grudnia.

Podczas tegorocznej pielgrzymki świętowano też 150-lecie Kółek Rolniczych i Kół Gospodyń Wiejskich. Od 2011 r. delegatem KEP ds. duszpasterstwa rolników jest ks. bp Edward Białogłowski, rzeszowski biskup pomocniczy. Zgromadzeni na Jasnej Górze rolnicy podkreślali, że do Matki Bożej Częstochowskiej przychodzą, aby za Jej wstawiennictwem dziękować Bogu za opiekę i wsparcie. Przychodzą ze szczególną intencją, aby w Polsce doceniana była praca rolnika, aby miał godziwą zapłatę za trud i pracę.

- Jest źle, ale trzeba mieć nadzieję. Optymistyczny akcent to dość udane żniwa w naszym regionie, to nasza radość - zaznacza Zbigniew Gała, rolnik z południowej Wielkopolski.

Rolnictwo w Europie jest podstawowym narzędziem zapewniania danemu narodowi bezpieczeństwa żywnościowego.

- Rolnicy to nie jest grupa ludzi, którzy chcą czegoś od kogoś, tylko to są ludzie, którzy zapewniają wszystkim bezpieczeństwo na podstawowym, elementarnym, egzystencjalnym poziomie - zaznacza dr Filip Staniłko.

Z kolei przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych "Solidarność" senator Jerzy Chróścikowski zaznacza, że polski rolnik jest niestety dyskryminowany.

- Jesteśmy w Unii Europejskiej, mamy Wspólną Politykę Rolną, ale traktowani jesteśmy na nierównych zasadach, jesteśmy dyskryminowani względem starej Piętnastki - podkreśla Chróścikowski.

- Na skutek tego wiele gospodarstw jest niekonkurencyjnych, przez to są na skraju upadłości - dodaje.

Polski rolnik doświadcza wielu problemów. Jednym z nich jest wspomniane w homilii przez ks. abp. Michalika likwidowanie małych gospodarstw. Wspólna Polityka Rolna i nierówne traktowanie eliminuje rodzimą produkcję.

- Zawsze walczyliśmy o gospodarstwa rodzime i chcemy, aby mogły one spokojnie funkcjonować. Rodzime gospodarstwa stoją na straży wartości, tradycji, wiary - mówi Jerzy Chróścikowski.

Na skutek braku konkurencyjności naszych gospodarstw globalne koncerny np. importują produkty po dumpingowych cenach spoza Unii Europejskiej, co również wpływa na pogorszenie sytuacji ekonomicznej polskich rolników. Rząd powinien pilnie podjąć działania zarówno w ramach Unii, jak i w ramach rozwiązań krajowych, w celu wyrównania dopłat polskim rolnikom.

Jasnogórskim uroczystościom dożynkowym towarzyszyła wystawa plenerowa "Warto być Polakiem", która prezentowała życie i działalność zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Można ją było obejrzeć w alei Sienkiewicza w Częstochowie.

Małgorzata Bochenek

Aktualizacja 5 października 2012 (14:34)

Nasz Dziennik