logo
logo

Zdjęcie: arch./ Inne

Nad Polską, Ojczyzną naszą – zmiłuj się, Panie

Wtorek, 2 września 2014 (02:00)

Aktualizacja: Czwartek, 25 września 2014 (11:15)

Czym jest Ojczyzna, dla której błagamy o miłosierdzie?

W książce „Pamięć i tożsamość” św. Jan Paweł II pisał: „Wyraz »ojczyzna« łączy się z pojęciem i rzeczywistością ojca. Ojczyzna to jest poniekąd to samo co ojcowizna, czyli zasób dóbr, które otrzymaliśmy w dziedzictwie po ojcach”. I dalej: „Ojczyzna więc to jest dziedzictwo, a równocześnie jest to wynikający z tego dziedzictwa stan posiadania – w tym również ziemi, terytorium, ale jeszcze bardziej wartości i treści duchowych, jakie składają się na kulturę danego narodu”.

Ale czy jest jeszcze do czego się odwołać? Młoda piosenkarka śpiewa: „Sorry, Polsko”, i woła: „Nie oddałabym ci, Polsko, ani jednej kropli krwi”. Nie interesują jej dobra będące podwaliną ojczystej tożsamości. Można przecież mieszkać i żyć wszędzie – głoszą liberalni inżynierowie dusz. Bez różnicy, czy będzie to Londyn, czy Gdańsk. Żadna ziemia nie jest lepsza ani gorsza, żadnej nie trzeba ani nawet nie należy „bardziej” bronić czy „bardziej” miłować. Współczesny (a jeszcze bardziej przyszły) Polak będzie się definiował poprzez dobra, jakie sam wypracuje z łaski potężnych organizmów korporacyjnych oraz poprzez wspólny z wszystkimi mieszkańcami globu kod popkulturowy. Wszędzie te same filmy, książki, portale (zwłaszcza społecznościowe), restauracje, potrawy, gazety, nazwy, hasła, symbole. Tylko gdzieniegdzie ocaleją, jako swoiste skanseny dla hobbystów, małe wysepki tradycji, getto dla nieprzystosowanych. Modlimy się więc o to, aby Bóg działający w historii rozbił ten plac budowy nowoczesnej wieży Babel.

Ojcowizna to ziemia praojców, ale także to ziemia żyjącego ojca. To dziedzictwo, które trzeba dopiero stworzyć, aby móc potem obdarować własne dzieci. Wielu, budząc się z ideologicznego letargu, z przerażeniem odkrywa własną pustkę. Zerwawszy z wartościami pradziadków, przekonując się o oszustwie współczesności, nie wiedzą, czym nakarmić własne dzieci. Co pozostawić tym, którzy przyjdą. Często pozostawiają im własne wątpliwości, pytania mnożone w nieskończoność czy też mity, jakimi żyli, choć w głębi serca sami nie wierzą w ich prawdziwość. Modląc się o miłosierdzie dla Ojczyzny, módlmy się także, aby dzisiejsze pokolenie matek i ojców mogło zbudować realne dobra duchowe, kulturowe oraz materialne. Trzeba bowiem budować teraźniejszość – poszerzać ów stan ojczystego posiadania, o jakim pisał Papież Polak.

Obok modlitwy pozostaje pytanie, albo raczej zadanie – co będzie dziedzictwem, jakie pozostawisz swoim dzieciom. Jakie wartości? Jakie wzorce zachowań?

Niech miłosierdzie Pana dziejów i Ojca wszystkiego umocni w nas troskę o wspólne dziedzictwo Polaków i natchnie do rozwijania dzieł z niego wynikających.


 

Treść Litanii Narodu Polskiego z możliwością jej wydruku dostępna jest TUTAJ.

ks. Łukasz Kadziński

Nasz Dziennik