logo
logo
zdjęcie

Dr Tomasz M. Korczyński

Kręta rzeka komunizmu

Poniedziałek, 13 października 2014 (20:52)

O gwałtownym nasileniu się prześladowania chrześcijan w Chińskiej Republice Ludowej pisałem na łamach portalu NaszDziennik.pl przed kilkoma miesiącami (zob. TUTAJ), ale do represji wciąż tam dochodzi.

Media mainstreamowe oczywiście skupiają się głównie na wydarzeniach w Hongkongu i rewolucji parasolkowej, nie zwracając uwagi na inny dramat, jaki rozgrywa się w prowincji Zhejiang (Kręta Rzeka), gdzie w miejscowości Wenzhou wspólnoty niemal ze stu kościołów dostały nakaz eksmisji i gdzie trwają prace nad rozbiórką ich świątyń. Część już zresztą zburzono, a krzyże z kościołów usunięto bądź zakryto, pomimo licznych protestów wiernych, którzy w niektórych miejscach dosłownie zabarykadowali się w kościołach i przed nimi, by chronić je dzień i noc.

Komuniści uznali, że świątynie są nielegalne i należy je zburzyć. Leninowski pomysł na chrześcijaństwo, pogłębiony przez maoistowski punkt widzenia, zbiera nadal swoje krwawe żniwo. Wzruszające jest natomiast niewątpliwie oddanie chrześcijan, którzy stanęli w obronie znaku wiary i swoich kościołów. Pomimo atakowania ich przez policję, brutalnego bicia, wywlekania z tłumu wiernych i umieszczania w aresztach podjęli protest przeciwko świętokradczemu i niezgodnemu nawet z komunistycznym prawu (wolność religijna jest oficjalnie zapisana w konstytucji), który trwa, mobilizuje chrześcijan do dalszego oporu i aktywizuje samoświadomość wierzących.

Najwięcej budowli sakralnych zniszczono w mieście Wenzhou, które z powodu znacznej społeczności chrześcijańskiej nazywane jest Jerozolimą Wschodu. Na obszarze Yongjia zniszczono najwięcej kościołów i krzyży. Kościół Sanjiang znajdujący się na tym obszarze, którego budowa kosztowała ponad 30 mln yuanów (4,8 mln dolarów amerykańskich), zburzono. Z powodu presji ze strony komunistycznego reżimu chrześcijanie nie mogli informować mediów o przymusowych rozbiórkach, ale i tak amatorskie zdjęcia i filmy z obławy komunistów na chrześcijan dostały się do sieci (zob. m.in. TUTAJ).

Pod koniec maja br., w następstwie kampanii niszczenia kościołów i krzyży w Wenzhou, władze komunistyczne rozpoczęły akcję wyjęcia spod prawa domów i kościołów należących do chrześcijan, którzy odważyli się sprzeciwić reżimowi. Rząd sfinalizował kampanię zniszczeniem 85 kościołów.

Świat wprawdzie zapatrzył się na autonomiczny Hongkong, ale cicha rewolucja dokonująca się w prowincji Zhejiang może być ważniejsza w swoich skutkach. Kościół w Chinach przeżywa aktualnie wielkie nawrócenie i posiada więcej członków niż skompromitowana i zdegenerowana Komunistyczna Partia Chin.

Dr Tomasz M. Korczyński

Publicysta "Naszego Dziennika".

NaszDziennik.pl