Księże Profesorze, gdy kilka lat temu mówiono o exodusie chrześcijan w Iraku, PKWP przestrzegała, że fala nienawiści islamistów wobec wyznawców Chrystusa dotknie kolejne kraje.
– Niestety, nasze obawy stały się rzeczywistością. Dzisiaj oczy kierujemy na Syrię, gdzie trwa wojna. Na skutek działań Państwa Islamskiego drastycznie spada liczba chrześcijan zamieszkujących ten kraj. W Syrii w 1920 roku 25 procent populacji stanowili chrześcijanie, w 2011 roku było ich już tyko 10 procent, a w 2013 – 9. Nie znamy obecnych szacunków, istnieją jednak realne obawy, że ta liczba, na przestrzeni ostatnich dwóch lat, spadła o kolejne kilka procent.
W Iraku w 2003 roku mieszkało 1,5 miliona chrześcijan, dzisiaj żyje ich tam najwyżej około 200 tys. Liczby są alarmujące.
Dramat wyznawców Chrystusa dotyczy całego Bliskiego Wschodu. Przed I wojną światową 20 procent tamtejszej populacji stanowili chrześcijanie, dzisiaj jest ich tam jedynie 4 procent. Nasze siostry i bracia są wyrzucani ze swoich domów, pod groźbą śmierci, ze strony islamistów.
Ludzie, którzy interesują się sytuacją na Bliskim Wschodzie, nie mają wątpliwości, że to jest zakrojony na szeroką skalę plan. Jaki jest jego cel?
– Celem jest usunięcie chrześcijan z ziemi, gdzie rodził się Kościół. To nas obliguje do działania na rzecz tamtejszych chrześcijan.
Kościół przestrzegał przed interwencją militarną Stanów Zjednoczonych na Irak. Papież Jan Paweł II apelował, aby nie rozpoczynać bezsensownej wojny. Kościoła nie słuchano. Teraz okazuje się, że również w Syrii nie sprawdza się polityka Stanów Zjednoczonych. Front w Syrii wspierany przez USA, podczas ostatnich nalotów rosyjskich, używał jako tarczy żywych ludzi. Okazuje się, że ci, którzy mieli uchodzić za opozycję wobec Państwa Islamskiego, mają takie same metody działania jak terroryści, z którymi przecież chce walczyć Ameryka.
Cierpią najsłabsi, dzieci, kobiety. Dramatyczna sytuacja w Syrii skłoniła nas do tego, aby tegoroczny, siódmy już Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym po raz drugi z rządu poświęcić naszym siostrom i braciom w Syrii.
Fala imigrantów z Syrii zalewa Europę. Ilu wśród nich to chrześcijanie?
– Często przywołuję to drastyczne zdarzenie, kiedy islamscy imigranci z pontonu wyrzucili dwunastu swoich towarzyszy ucieczki, bo byli chrześcijanami, i nie chcieli wyrzec się Chrystusa.
Nie mamy statystyk, jaki procent wśród imigrantów z Syrii przybywających do Europy stanowią chrześcijanie. Śmiem twierdzić, że znikomy. Chrześcijanie z Bliskiego Wschodu, jeśli uciekają, to schronienia szukają raczej w Kanadzie, Australii, Szwecji. Nawet jeśli uda im się dotrzeć do Europy, to z tych miejsc, gdzie przebywają, dochodzą bardzo niepokojące sygnały. I w Europie są upokarzani przez islamistów, chrześcijanki zmuszane są do noszenia nakrycia na głowie, przymuszani są do zachowania prawa szariatu, czyli również w Europie obawiają się islamskiego ekstremizmu, przed którym uciekali.
Zatem Księże Profesorze, jak mądrze pomagać?
– Odwołajmy się do tego, co mówi patriarcha Louis Raphaël I Sako, zwierzchnik Kościoła chaldejskiego z Iraku, oraz Grzegorz III Laham, który w czwartek przyleciał do Polski z Damaszku. Oni proszą, aby pomagać na miejscu. Pamiętajmy też, że Papież Benedykt XVI apelował o to, aby Bliski Wschód nie został bez chrześcijan. Musimy zachować tam nasze dziedzictwo.
Najbiedniejsi pozostali na miejscu. Pamiętajmy, że ci Syryjczycy, których było stać, już dawno wyjechali z tego państwa. Jordania i inne kraje ościenne dawały możliwość pobytu pod warunkiem, że ma się odpowiednią sumę na koncie.
Przejazd do Europy kosztuje nawet kilkanaście tysięcy euro, większość chrześcijan nie ma takich pieniędzy. Stąd też apel o to, aby pomagać na miejscu. W ramach Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym proponujemy wspieranie projektów realizowanych m.in. w Homs, Aleppo, Damaszku. Akcje te to: mleko dla niemowląt, paczki dla rodziny. Idzie zima, potrzebna będzie ciepła odzież, buty. W Aleppo jedna z sióstr zakonnych będzie prowadzić projekt, który może być zrealizowany dzięki naszemu wsparciu finansowemu. Zamówi uszycie odzieży u chrześcijan, ubrania te służyć będą również wyznawcom Chrystusa. Czyli dzięki naszemu wsparciu chrześcijanie będą mieć pracę i ubranie na zimę.
Serdecznie dziękuję wszystkim Czytelnikom „Naszego Dziennika” za wsparcie dotychczasowe i jeśli ktoś ma potrzebę serca, ma taką możliwość, to będziemy wdzięczni za każdą modlitwę i ofiarę pieniężną. Pamiętajmy, że te inicjatywy można wspierać również poprzez wysłanie SMS o treści RATUJĘ pod numer 72405.
Te wszystkie gesty solidarności są niezmiernie ważne, bo pomagamy najbiedniejszym z biednych.
Co trzy minuty na świecie za wiarę ginie jeden chrześcijanin. Najnowszy raport „Prześladowani i zapomniani”, przygotowany przez papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie, nie pozostawia złudzeń.
– Prześladowania wobec wyznawców Chrystusa nasiliły się w ciągu ostatnich dwóch lat. Chrześcijanie najbardziej doświadczani są ze strony islamskich ekstremistów. Wyznawcy Chrystusa cierpią nie tylko w Iraku czy w Syrii. Doświadczają prześladowań za wiarę w Nigerii, Chinach, Iranie, Arabii Saudyjskiej, Pakistanie, Korei Północnej, Indiach i wielu innych miejscach na świecie. Polska wersja raportu zostanie ogłoszona w Krakowie podczas konferencji, która odbędzie się w dniach 27-28 listopada. Uczestniczył w niej będzie m.in. patriarcha Sako, jak również abp Joseph Coutts z Pakistanu.
Dziękuję za rozmowę.

