logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Prześladowani za wiarę

Środa, 26 grudnia 2018 (22:17)

O ponad 3 tysiące w porównaniu z rokiem 2017 wzrosła w dobiegającym końca bieżącym roku liczba chrześcijan, którzy zginęli z powodu swej wiary w różnych częściach świata.

Dane takie przedstawili w rozmowie z Radiem Watykańskim – rzecznik włoskiego oddziału Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP) – Marta Petrosillo i Cristian Nani – dyrektor włoskiej sekcji Open Doors (Otwarte Drzwi), innej organizacji międzynarodowej troszczącej się o prześladowanych chrześcijan. Oboje podkreślili, że szczególną okazją do pamiętania o współczesnych męczennikach jest przypadające dzisiaj, 26 grudnia, święto św. Szczepana – diakona i pierwszego męczennika nowo powstałego Kościoła.

Przedstawicielka PKwP przypomniała, że nieco ponad miesiąc temu organizacja ta ogłosiła swój najnowszy raport, z którego wynika, że obecnie prawie 300 mln chrześcijan na całym świecie jest prześladowanych, a w 38 krajach są oni na różne sposoby dyskryminowani. Wielu z nich straciło życie za wiarę. W mijającym roku tendencja ta niestety się utrzymała, a nawet jeszcze bardziej się nasiliła. Papieże ostatnich pontyfikatów, począwszy od św. Jana Pawła II aż do Franciszka, wielokrotnie zwracali uwagę, że dziś jest więcej męczenników chrześcijańskich niż było ich w starożytności.

Petrosillo zastrzegła, że bardzo trudno jest podać dokładną liczbę prześladowanych, ale – dodała – „z pewnością możemy przytoczyć bardzo liczne epizody i straty”. Wymieniła w tym kontekście pięciu kapłanów zamordowanych niedawno w Republice Środkowoafrykańskiej w czterech różnych atakach i 7 duchownych zabitych w tym roku w Meksyku. Podczas ataku na kościół w Nigerii w kwietniu br. zginęło dalszych dwóch księży. W tym najludniejszym kraju Czarnej Afryki tylko w ciągu pierwszych 5 miesięcy br. islamiści narodowości Fulani zamordowali prawie 500 chrześcijan. 2 listopada w wyniku zamachu w Egipcie śmierć poniosło 11 pielgrzymów chrześcijańskich udających się do sanktuarium w Minii. „Tak wiele zabójstw w tym roku potwierdza niestety utrzymujący się dramat prześladowań” – podkreśliła rzecznik stowarzyszenia.

Na pytanie o los Asii Bibi, zwolnionej z więzienia w Pakistanie po prawie 10 latach, co była jedną z nielicznych dobrych wiadomości z tej dziedziny w tym roku, rozmówczyni rozgłośni papieskiej oświadczyła, że ta mężna kobieta nadal przebywa w swoim kraju. „Wszyscy mieliśmy nadzieję, że wreszcie, gdy została ona oficjalnie zwolniona 31 października i wyszła z więzienia 8 listopada, jej niekończąca się tragedia została ostatecznie zamknięta. Ale niestety nadal znajduje się ona jeszcze w Pakistanie i jest chroniona” – stwierdziła Petrosillo. Wyraziła przy tym nadzieję, że Asia Bibi będzie mogła jak najszybciej opuścić ten kraj, dodając jednocześnie, że jej dwie córki nie mają ochrony i musiały kilkakrotnie zmieniać miejsce zamieszkania.

Rozmówczyni Radia Watykańskiego wskazała ponadto, że tam, gdzie mniejszości chrześcijańskie są prześladowane, najbardziej poszkodowane są kobiety i dzieci, a rok bieżący to potwierdza. W różnych krajach chrześcijanki cierpią podwójnie – za wiarę i jako kobiety nierzadko są porywane, gwałcone i zmuszane do małżeństw wbrew swojej woli. Do szczególnie wielu takich przypadków dochodzi znów w Pakistanie, w którym co roku co najmniej około tysiąca młodych wyznawczyń Chrystusa, a także hinduizmu pada ofiarami tego rodzaju zbrodni. Jedną z ostatnich była kilka miesięcy temu 12-letnia dziewczynka. Według Petrosillo, podobna sytuacja występuje też w Egipcie, gdzie ofiarami padają dziewczęta koptyjskie. – Dotyczy to również dzieci – podkreśliła rzecznik PKwP.

W podobnym duchu wypowiedział się Cristian Nani. Na wstępie zapowiedział, że 16 stycznia również Open Doors ogłosi swój doroczny raport na temat prześladowań chrześcijan. Organizacja ta jest dziś obecna w ponad 60 krajach, zajmując się formacją i pomocą chrześcijanom cierpiącym z powodu swej wiary. Dyrektor włoskiej sekcji potwierdził, że w 2018 r. zginęło więcej wyznawców Chrystusa niż rok wcześniej. Według niego, co najmniej 3066. Podkreślił również, że głównymi ofiarami są kobiety i dzieci.

RP, KAI

NaszDziennik.pl