logo
logo

Pakistan

Zdjęcie: / -

Niewinna i wolna

Środa, 30 stycznia 2019 (02:46)

Sąd Najwyższy w Islamabadzie potwierdził, że chrześcijanka Asia Bibi jest niewinna i może opuścić Pakistan.

To, że Asia Bibi jest niewinna, a oskarżenie jej o bluźnierstwo było bezpodstawne, potwierdził wczoraj Sąd Najwyższy Pakistanu. Tym samym odrzucił wniosek radykałów islamskich, którzy domagali się rewizji wyroku z końca października ubiegłego roku uniewinniającego chrześcijankę i wykonania na niej kary śmierci.

– Ten wyrok jest prawdziwym przełomem w dziejach Pakistanu. Pokazał niezawisłość sądownictwa wobec władzy islamskiej. Przesłanie, które ekstremistom dali sędziowie, Sąd Najwyższy, ale i pakistańskie władze, jest bardzo jasne i czytelne – podkreśla, cytowany przez portal vaticannews, Paul Bhatti, chrześcijański lekarz i obrońca praw człowieka w Pakistanie. Jest on bratem Shahbaza Bhattiego, pakistańskiego ministra ds. mniejszości zamordowanego przez islamistów w 2011 r. za obronę Asii Bibi.

– Bez żywej pamięci wspólnoty międzynarodowej i nieustannej modlitwy tak wielu ludzi pewno nie doczekalibyśmy tego dnia, w którym ostatecznie odzyskuje ona w pełni wolność – podkreśla Bhatti. Musimy jednak pamiętać, że w pakistańskich więzieniach przebywa wiele osób oskarżonych fałszywie o bluźnierstwo, które cierpią, są torturowane i wciąż czekają na sprawiedliwość. Uwolnienie Asii Bibi nie może oznaczać, że zapomnimy o ich tragicznym losie – podkreśla.

Asia Bibi jest niewinna i może opuścić Pakistan. To nie oznacza jednak, że jest bezpieczna, stąd konieczne jest nasze wparcie modlitewne dla niej i jej najbliższych. Niestety, pozostanie w ojczyźnie zagraża jej życiu. – Dla ekstremistów islamskich Asia Bibi jest bluźniercą niezależnie od tego, co powiedział sąd. Dlatego musi na pewno opuścić swój kraj – podkreśla ks. Rafał Cyfka, dyrektor krakowskiego biura regionalnego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik