Zakonnica była przełożoną Bractwa św. Jana działającego przy katedrze w Libreville. Zajmuje się ono osobami starszymi, żyjącymi w ubóstwie, często również niepełnosprawnymi fizycznie lub intelektualnie, jak również opuszczonymi przez rodziny. Ludzi ci otrzymują tam dach nad głową, pożywienie i opiekę medyczną.
Sprawcy zabójstwa zamknęli dom na klucz, który zabrali ze sobą wraz z dwoma telefonami i samochodem s. Lydie.

