W wyniku ataku mężczyzny z maczetą w środę wieczorem jedna osoba – zakrystian w świątyni Nuestra Senora de La Palma – została zabita, a co najmniej cztery odniosły rany, w tym jedna – proboszcz parafii San Isidro – ciężkie.
Policja zatrzymała i zidentyfikowała zabójcę – jest
to 40-letni Yasin Kanza, o marokańskich korzeniach. Zatrzymanie uniemożliwiło mu przeprowadzenie ataku
w trzeciej świątyni – Virgen de Europa – podała policja.
Według świadków napastnik z maczetą w ręku ubrany
w tradycyjny arabski kaftan krzyczał do wiernych
w kościołach, aby przeszli na islam. Do kościołów wbiegał
z okrzykiem: „Allah jest wielki!”, niszczył wszystko wokół, zrzucał na ziemię obrazy. Proboszcz, którego dźgnął
w szyję, został uratowany dzięki szybkiej interwencji służb ratunkowych. Obecnie znajduje się w szpitalu; jego stan jest stabilny. Zakrystian z drugiego kościoła, do którego wtargnął napastnik, otrzymał ciosy maczetą w brzuch
i głowę. Ofiara zmarła na ulicy podczas ucieczki.
Zamachy w kościołach w Algeciras wywołały reakcje bólu
i potępienia. Burmistrz Algeciras José Ignacio Landaluce ogłosił dzień żałoby w mieście, na budynkach publicznych flagi zostały opuszczone do połowy masztów. Premier regionu Andaluzji Juan Bonilla potępił zamachy. „Nietolerancja nigdy nie będzie miała miejsca w naszym społeczeństwie” – podkreślił na Twitterze.
„Z bólem przyjąłem wiadomość o wydarzeniach
w Algeciras” – napisał sekretarz generalny Konferencji Episkopatu (CEE) Francisco César García Magán. „W tych smutnych chwilach łączymy się w bólu z rodzinami ofiar
i diecezją Kadyksu oraz prosimy Boga o szybki powrót
do zdrowia rannych” – dodał.
Zamach potępiła też w komunikacie wspólnota muzułmańska.

