logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Eusebius/CC2.0/Flickr/ -

Nie będzie kościołów w Sudanie

Wtorek, 23 kwietnia 2013 (09:49)

Władze Sudanu przestają wydawać pozwolenia na budowę nowych kościołów w tym kraju. To kolejne ograniczenia wymierzone w chrześcijan żyjących w tym arabskim państwie.

Al-Fatih Taj El-sir, sudański minister odpowiedzialny za sprawy religijne, uzasadniając taką decyzję stwierdził, że po secesji Sudanu Południowego w 2011 r., zamieszkałego w dużej części przez chrześcijan, na północy brakuje wiernych i wzrosła liczba opuszczonych budynków kościelnych.

Katolicka Agencja Informacyjna (KAI) przypomina, że 12 kwietnia br. z Sudanu został wydalony ks. Santino Morokomomo Maurino, sekretarz generalny sudańskiej konferencji Episkopatu. Wraz z nim wydalono dwóch zagranicznych misjonarzy: Francuza i Egipcjanina. Pracowali oni z dziećmi w Chartumie.

Sekretarz generalny sudańskiej konferencji Episkopatu wyjaśnił, że nie otrzymał od władz żadnego powodu jego deportacji. Jak zaznaczył ks. Maurino, kłopoty chrześcijan zaczęły się od chwili, gdy władze postanowiły dokonać islamizacji kraju i wyeliminować obecność chrześcijan.

Od grudnia 2012 r. w Sudanie doszło do wzrostu liczby aresztowań, przesłuchań i deportacji chrześcijan – alarmuje Organizacja Christian Solidarity Worldwide (CSW), której dane cytuje KAI. Jak wyjaśniono, wyznawcom Chrystusa konfiskowane są m.in. telefony komórkowe, laptopy, a także dokumenty tożsamości.

Co najmniej 55 ewangelików z Chartumu tylko w lutym br. zostało uwięzionych bez postawienia w stan oskarżenia. 18 lutego br. służba bezpieczeństwa przeszukała tamtejszy ośrodek kulturalny Kościoła prezbiteriańskiego, aresztując m.in. trzy osoby z Sudanu Południowego – podaje KAI. Jednocześnie media prowadzą kampanię ostrzegająca przed „chrystianizacją”.

IK

Aktualizacja 24 kwietnia 2013 (11:58)

NaszDziennik.pl