logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Dyskryminacja chrześcijan i promotorów rodziny

Niedziela, 11 stycznia 2026 (18:41)

Aktualizacja: Poniedziałek, 12 stycznia 2026 (08:17)

Leon XIV przestrzegł przed „subtelną” formą dyskryminacji chrześcijan w Europie i Amerykach, gdzie stanowią
oni większość. Ogranicza się im tam czasami możliwość głoszenia prawd Ewangelii z powodów politycznych lub ideologicznych – wskazał Papież.

Dodał, że w dzisiejszym świecie narusza się wolność religijną, a doświadcza tego już 64 proc. światowej populacji. A wolność religijna jest pierwszym z praw człowieka – mówił Leon XIV, powołując się na słowa Benedykta XVI – ponieważ wyraża najbardziej fundamentalną rzeczywistość osoby.

– Zwracam się do wszystkich narodów o zagwarantowanie pełnej wolności wyznania i kultu religijnego każdemu
z ich obywateli – zaznaczył Ojciec Święty. Przypomniał,
że prześladowania chrześcijan na świecie to wciąż jeden
z najbardziej rozpowszechnionych kryzysów praw człowieka dotyczący ponad 380 mln wiernych na całym świecie.

– Z powodu swojej wiary doświadczają oni wysokiego lub ekstremalnego poziomu dyskryminacji, przemocy i ucisku. Zjawisko to dotyczy około jednego na siedmiu chrześcijan na świecie i pogorszyło się w 2025 r. z powodu trwających konfliktów, autorytarnych reżimów i ekstremizmu religijnego – podkreślił Papież.

Przypomniał o ofiarach przemocy wśród chrześcijan
w różnych miejscach globu. Wyjaśnił, że także w Europie
i Amerykach występuje to zjawisko. – Jednocześnie
nie możemy zapominać o subtelnej formie dyskryminacji religijnej wobec chrześcijan, która rozprzestrzenia się nawet w krajach, gdzie stanowią oni większość,
np. w Europie czy w Amerykach. Ogranicza się im tam czasami możliwość głoszenia prawd Ewangelii z powodów politycznych lub ideologicznych, zwłaszcza gdy bronią godności najsłabszych, nienarodzonych dzieci, uchodźców
i migrantów lub promują rodzinę – powiedział Leon XIV.

O dyskryminacji z powodu promowania rodziny
przekonała się w ostatnim czasie m.in. Federacja Katolickich Stowarzyszeń Rodzin w Europie (FAFCE), która zrzesza rodziny katolickie z 22 krajów Europy.

Po odrzuceniu przez Komisję Europejską finansowania niektórych projektów na rzecz ochrony nieletnich, Federacja Katolickich Stowarzyszeń Rodzin w Europie określa to jako zdecydowaną dyskryminację.

– Kiedy proponujesz instytucjom europejskim rodzinę jako niezastąpiony podmiot, robią wszystko, by cię wykluczyć 
– wskazał Vincenzo Bassi. Jako przewodniczący Federacji Katolickich Stowarzyszeń Rodzin w Europie, która
w Brukseli i Strasburgu reprezentuje 32 organizacje 
z 22 krajów, jest zaniepokojony decyzją Komisji Europejskiej o odmowie finansowania sześciu projektów dotyczących m.in. ochrony nieletnich w świecie cyfrowym, walki z samotnością dzieci oraz wzmocnienia działań
samej Federacji.

Pięć z tych projektów – jak ujawnia Bassi mediom watykańskim – zostało odrzuconych na podstawie bardzo ogólnych ocen, korzystając z uznaniowości, jaką dysponuje Komisja Europejska. To jednak powody podane przy odrzuceniu szóstego projektu, zdaniem przewodniczącego FAFCE, ujawniają prawdziwe motywacje stojące za odrzuceniem wszystkich. – Poinformowano nas,
że podejście FAFCE jest sprzeczne z zasadami równości Unii Europejskiej. Tymczasem nasze podejście polega jedynie na wskazywaniu społeczeństwu europejskiemu rodziny jako przykładu rozwiązania nie tylko problemów społecznych, ale i ekonomicznych. Według nich doświadczenie rodzinne jest sprzeczne z zasadami równości, ponieważ nie respektuje parytetu płci 
– zaakcentował.

To stanowisko Bassi bez ogródek nazywa dyskryminującym i krzywdzącym katolicką organizację rodzinną działającą
na poziomie europejskim. – To tak, jakby nasze doświadczenie nie miało żadnej godności, jakby nie było zgodne z zasadami Unii Europejskiej. Tego absolutnie
nie możemy zaakceptować – stwierdził. Ale to nie wszystko. Zdaniem przewodniczącego FAFCE Unia Europejska nie toleruje tego, że „nie rezygnujemy
z komplementarności mężczyzny i kobiety, z funkcji matczynej i ojcowskiej oraz uznajemy rodzinę za jednostkę społeczno-ekonomiczną, w której liczy się niezbędna współpraca mężczyzny i kobiety. Odmienna rola ojca
i matki nie jest sprzeczna z równością płci. Różnice,
które dla nas są bogactwem, dla UE stają się naruszeniem zasady równości”.

FAFCE zależy także na tym, by ukazać, jak w praktyce europejskiej z biegiem czasu osoba ludzka została sprowadzona do roli konsumenta lub pracownika. 
– W ten sposób – przyznaje Bassi – rodzicielstwo
nie jest postrzegane jako cecha osoby, lecz pracownika/konsumenta, widzianego w jego indywidualnym wymiarze. A to – dodaje jako prawnik
i ekspert prawa międzynarodowego i europejskiego 
– rodzi poważny problem prawny. – Za każdym razem,
gdy państwo członkowskie próbuje prowadzić politykę rodzinną, która nie jest jedynie polityką pomocową, jego działania uznaje się za sprzeczne z prawem europejskim
– a to nieprawda. Europa ma abstrakcyjną wizję rodziny, odpowiadającą właśnie indywidualizmowi pracownika-
-konsumenta – zwrócił uwagę.

Po odrzuceniu projektów i braku finansowania własnej działalności FAFCE zdecydowała się poinformować opinię publiczną oraz swoją wspólnotę, ostrzegając przed zagrożeniami wynikającymi z tej dyskryminacji. Może się okazać, że organizacja nie będzie w stanie kontynuować swojej działalności, a „niezajmowanie się rodziną na poziomie europejskim oznaczałoby zaprzepaszczenie wszystkich inicjatyw podejmowanych przez stowarzyszenia lokalne. To na poziomie europejskim rozgrywają się prawdziwe mecze. Te najważniejsze”.

APW, vaticannews.va

NaszDziennik.pl