logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Patriarcha Jerozolimy: Coraz gorsza sytuacja chrześcijan

Piątek, 12 czerwca 2026 (14:12)

Aktualizacja: Piątek, 12 czerwca 2026 (14:16)

Atak żydowskiego fundamentalisty na zakonnicę, opluwanie chrześcijan. Łaciński patriarcha Jerozolimy, ks. kard. Pierbattista Pizzaballa, jest zaniepokojony sytuacją chrześcijan w Izraelu. Sytuacja znacznie się ostatnio pogorszyła, powiedział ksiądz kardynał w rozmowie z niemieckim magazynem „Der Spiegel”. Choć opluwanie chrześcijan nie jest niczym nowym, ma miejsce znacznie częściej.

Patriarcha wyraził również swoje obawy w związku z  nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi w Izraelu. Powiedział, że sytuacja może stać się „bardzo nieprzyjemna dla chrześcijan”, na przykład w dzielnicy żydowskiej Starego Miasta lub na Górze Syjon. 

Pod koniec kwietnia  na Starym Mieście w Jerozolimie
48-letnia zakonnica z Francji została przewrócona na ziemię i kopana przez mężczyznę, na skutek czego doznała obrażeń. Ksiądz kard. Pizzaballa powiedział, że w tej sprawie miało się odbyć posiedzenie sądu, ale odroczono je do lipca. „Policja opublikowała nagranie z ataku, co jest nietypowe. Najwyraźniej zdali sobie sprawę z powagi sytuacji” – podkreślił patriarcha. „Z pewnością przyczyniło się do tego międzynarodowe oburzenie. Śmiem wątpić, czy cokolwiek się dla nas zmieni, zwłaszcza w obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych”. 

Patriarcha powiedział, że stosunek chrześcijan na świecie do Izraela stale się pogarsza. Chrześcijanie z wielu krajów pytają go o sytuację w Izraelu. Są oni świadkami problematycznych wypowiedzi niektórych izraelskich ministrów, którzy na przykład opowiadają się za karą śmierci dla Palestyńczyków, obserwują też, jak konflikt ten powoduje problemy w ich własnych krajach. „Pytają nas, jak sobie z tym poradzić. Czasami nie wiem, co powiedzieć”, przyznał łaciński patriarcha Jerozolimy. 

Zapytany, co daje mu nadzieję, ks. kard. Pizzaballa odpowiedział, że nie widzi rozwiązania w krótkim okresie. „Obecnie nie mogę liczyć ani na instytucje polityczne, ani religijne” – stwierdził. Dostrzega jednak ogromne zaangażowanie na poziomie lokalnym. „Niedawno byłem na konferencji pokojowej w Tel Awiwie, były tam tysiące ludzi, którzy chcą coś zrobić. To daje mi nadzieję” – powiedział ksiądz kardynał. 

APW, KAI

NaszDziennik.pl