logo
logo

Zdjęcie: L'Osservatore Romano/ -

Święty nauczyciel świętości

Czwartek, 16 października 2014 (02:00)

36. rocznicę wyboru ks. kard. Karola Wojtyły na Papieża obchodzimy w roku jego kanonizacji. Współczesny Kościół ma szczęście do świętych Papieży: bł. Piusa IX, św. Piusa X, św. Jana XXIII, bł. Pawła VI (beatyfikacja już za 3 dni), św. Jana Pawła II. Trwa proces beatyfikacyjny Jana Pawła I. Kolejna rocznica wyboru na Stolicę Piotrową każe zatrzymać się nad fenomenem Papieża Polaka, a zarazem przypomnieć sobie nasze powołanie do świętości.

Jan Paweł II jest fascynującą postacią i budzi zainteresowanie współczesnego świata. Wiele ton papieru zużyto na książki i artykuły o nim. Nakręcono mnóstwo filmów fabularnych i dokumentalnych. Wszystkie są niczym kawałki mozaiki, które układają się w jedną całość. Pokazują Bożego człowieka – stróża i świadka obrazu Bożego.

Jan Paweł II przybliżył sobą rzeczywistość i tajemnicę świętości. To chyba jedyny (jak na razie) święty, z którym w różny sposób zetknęła się tak ogromna liczba ludzi. Jest znany i kochany na całym świecie, także w najdalszych zakątkach, „na krańcach świata”. Świętość, której uczył i o której dawał świadectwo, jawi się nam jako realna, możliwa dla wszystkich chrześcijan, bliska. Wystarczy tylko iść wiernie za Chrystusem, realizować swe powołanie z pasją i oddaniem. Kochać tych, do których Bóg nas posyła…

Postać Ojca Świętego zweryfikowała w wielu wiernych wizję świętości. Kojarzy się ona z ołtarzami, dymem kadzidła i błagalną litanią o potrzebną łaskę. Papież był święty wśród nas. Mówił dużo o świętości, to znaczy o tym, że człowiek odnajdzie w pełni siebie tylko wtedy, gdy zjednoczy się z Bogiem w modlitwie, pracy, cierpieniu, karierze zawodowej i życiu rodzinnym. Papież ukazywał, że świętość jest możliwa nie tylko dla niektórych, ale dla wszystkich. „Musicie od siebie wymagać!”, „Wypłyń na głębię!”, „Nie lękaj się!” – uczył starszych, dzieci i młodzież. A była to nauka dojrzewania w komunii z Chrystusem.

Jan Paweł II szedł do świata. Miał odwagę dzielić się swoją wiarą. Nie czekał, aż świat przyjdzie do niego. Dosłownie wybierał się w drogę, by spotkać człowieka. Był największym współczesnym misjonarzem, apostołem. Niósł Ewangelię tym, którzy nie słyszeli o Chrystusie, i tym, którzy już o niej zapomnieli. Prowadził dzieło ewangelizacji, modląc się, nauczając, cierpiąc. W encyklice „Redemptoris missio”, opublikowanej blisko 25 lat temu, podkreślał aktualność misyjnego powołania Kościoła. Zauważył w niej, że misja głoszenia Chrystusa światu dopiero się rozpoczęła, gdyż tylko dwa miliardy ludzi z ponad siedmiu żyjących obecnie na ziemi słyszało o Chrystusie. Ewangelia pozostaje jeszcze nieznana w wielu regionach świata.

Potrzebujemy odważnych świadków wiary. Takich, którzy jak Jan Paweł II będą mówić całą prawdę o człowieku i w imię dobra człowieka. Trzeba odwagi, by głosić Ewangelię bez retuszu, wolną od schlebiania gustom i słabościom. Uczmy się zatem apostolstwa od Papieża. Łączmy je z modlitwą i ofiarą. A w czasie zbliżającego się Tygodnia Misyjnego pamiętajmy o misjonarkach i misjonarzach, którzy budują młode Kościoły na całym świecie.

Ks. Zbigniew Sobolewski

Aktualizacja 16 października 2014 (09:33)

Nasz Dziennik