logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Ojciec Święty: Niech żyją starsi!

Poniedziałek, 12 listopada 2012 (21:25)

Jesteście dla społeczeństwa bogactwem, także kiedy przeżywacie cierpienia i choroby - mówił Ojciec Święty Benedykt XVI podczas spotkania z członkami rodzinnego domu seniora „Viva gli Anziani!” (Niech żyją starsi!) w Rzymie, wskazując na godność i bogactwo każdej osoby starszej.

- Kiedy życie staje się kruche w latach starości, nigdy nie traci swej wartości i godności: każdy z nas, niezależnie od etapu życia, jest chciany, miłowany przez Boga, każdy jest ważny i niezbędny - przypominał Ojciec Święty podczas spotkania, na które już od dłuższego czasu oczekiwali mieszkańcy, pracownicy i wolontariusze domu.

Okazją do zwrócenia uwagi na konieczność troski o osoby starsze w społeczeństwach był też Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej.

Dom rodzinny, który odwiedził dziś Benedykt XVI to jeden z wielu domów prowadzonych przez Wspólnotę Sant'Egidio. W obecności jego mieszkańców, personelu, młodzieży i włoskich biskupów Papież przypominał o pięknie życia, ale i trudnościach oraz wykluczeniu, z jakim spotykają się osoby starsze. 

- W każdym wieku trzeba umieć odkryć obecność i błogosławieństwo Pana, skarby, jakie on zawiera. Nigdy nie wolno dać się uwięzić przez smutek! – mówił Ojciec Święty.

Benedykt XVI zaznaczył, że przybył jako Biskup Rzymu, ale również jako rówieśnik członków domu, znający dobrze trudności, problemy i ograniczenia podeszłego wieku, które często pogarsza kryzys ekonomiczny.

- Jesteście dla społeczeństwa bogactwem, także kiedy przeżywacie cierpienia i choroby - przypominał Benedykt XVI, wskazując na Biblię, w której długie życie ludzkie rozpatrywane jest w perspektywie Bożego błogosławieństwa, ale też na konkretny przykład świadectwa swojego poprzednika Jana Pawła II. Wskazał ponadto na wsparcie ze strony starszych osób, które płynie z modlitwy.

- Modlitwa osób starszych może chronić świat, pomagając mu może bardziej wyraziście niż troska wielu ludzi - mówił.

W wypowiedzi dla Radia Watykańskiego Mario Marazziti, rzecznik prasowy Wspólnoty Sant’Egidio, podkreślając atmosferę oczekiwania, zwrócił uwagę na znaczenie przesłania Benedykta XVI. Marazziti podkreślił sprzeczność istniejącą we współczesnym świecie, który otacza młodość kultem, dąży do wydłużenia życia, ale jednocześnie, kiedy pojawiają się trudności związane z ograniczeniami podeszłego wieku, nie wie co ma czynić.

- Wszyscy chcą żyć dłużej, ale poza tym nie ma odpowiedzi o jakość życia, jego sens, odpowiedzi, jak wykorzystać tę ogromną możliwość. Błogosławieństwo może stać się przekleństwem - mówił.

Potrzebne jest wsparcie dla osób starszych, opuszczonych, borykających się z trudnościami, czujących się niepotrzebnymi, a często nawet pogardzanymi ze strony społeczeństwa. We Włoszech niesie ją m.in. Wspólnota Sant’Egidio, oferując konkretną pomoc, różne aktywności, spotkania dla osób starszych. A czego potrzebują seniorzy?

– Przede wszystkim bycia traktowanym, jak osoby ludzkie. One cicho proszą o to, by mogły na kogoś liczyć, by nie zostawały same - mówi Mario Marazziti.

Jak zaznacza, to izolacja jest praktycznie jedną z przyczyn śmiertelności, większą niż poważne choroby, niż patologie.

– Osoby starsze proszą o traktowanie ich z godnością, by nie czuły się zawstydzone faktem, że potrzebują pomocy innych, aby móc funkcjonować. Osoby starsze przypominają nam, że w rzeczywistości wszyscy zależymy od kogoś w świecie, w którym sprzedaje się mit o samowystarczalności, niezależności, indywidualizmie, tak jak byłoby to dobro najwyższe. Osoby starsze, kiedy proszą o pomoc, paradoksalnie są odpowiedzią także na nasze życie w kryzysie - wyliczał Marazziti.

MM

NaszDziennik.pl