logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: FABIO FRUSTACI / PAP/EPA

Gdy oddalamy się od Chrystusa – gubimy się

Niedziela, 22 lipca 2018 (13:43)

„Wszyscy potrzebujemy słowa prawdy, które by nas prowadziło i oświecało nam drogę. Bez prawdy, którą jest sam Chrystus, nie można znaleźć właściwego ukierunkowania życia” – powiedział Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy „Anioł Pański” w Watykanie.

Papież zaznaczył, że kiedy oddalamy się od Jezusa i od Jego miłości, gubimy się, a egzystencja zamienia się w rozczarowanie i niezadowolenie.

Papież nawiązał do dzisiejszej Ewangelii mówiącej o apostołach, którzy po swojej pierwszej misji powrócili do Jezusa, opowiedzieli Mu „wszystko, co zdziałali i czego nauczali” i chcieli zażyć trochę zasłużonego odpoczynku w miejscu pustynnym. Niestety, ich zamiar nie mógł się spełnić, gdyż za nimi podążały tłumy.

„To samo może się zdarzyć także dzisiaj. Czasami nie udaje się nam zrealizować naszych planów, ponieważ pojawia się coś pilnego i nieoczekiwanego, krzyżującego nasze plany i wymagającego elastyczności i gotowości, by zaspokoić potrzeby innych osób” – mówił Papież.

Franciszek zachęcił, abyśmy w takich wypadkach naśladowali Jezusa, który „ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać”. Zdaniem Papieża, w tym krótkim zdaniu ewangelista niejako „fotografuje oczy Boskiego Nauczyciela i Jego postawę”, którą opisują trzy czasowniki: „widzieć, mieć współczucie, nauczać”. „Spojrzenie Jezusa nie jest neutralne ani co gorsza, zimne i obojętne, ponieważ Jezus zawsze patrzy oczyma serca. A Jego serce jest tak czułe i pełne współczucia, że potrafi pojąć nawet najbardziej ukryte potrzeby osób” – wyjaśniał Franciszek, zaznaczając, że współczucie Jezusa nie oznacza jedynie reakcji emocjonalnej w obliczu sytuacji ludzkich trudności, ale jest czymś znacznie więcej: jest postawą i predyspozycją Boga wobec człowieka i jego historii.

Papież zwrócił uwagę, że Jezus, widząc ludzi potrzebujących przewodnictwa i pomocy, nie dokonuje jakiegoś cudu, ale naucza, dając „chleb Słowa”. „Wszyscy potrzebujemy słowa prawdy, które by nas prowadziło i oświecało nam drogę. Bez prawdy, którą jest sam Chrystus, nie można znaleźć właściwego ukierunkowania życia. Kiedy oddalamy się od Jezusa i od Jego miłości, gubimy się, a egzystencja zamienia się w rozczarowanie i niezadowolenie. Mając Jezusa u boku, możemy bezpiecznie iść naprzód, możemy przezwyciężyć próby, postępujemy w miłości do Boga i do bliźniego. Jezus uczynił siebie darem dla innych, stając się w ten sposób wzorem miłości i służby dla każdego z nas” – powiedział Franciszek.

Na zakończenie wezwał: „Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam brać na siebie problemy, cierpienia i trudności naszego bliźniego poprzez postawę dzielenia się i służby”.

JG, KAI

NaszDziennik.pl