logo
logo

Zdjęcie: Stefano Rellandini/ Reuters

Franciszek o drugim przykazaniu Bożym

Środa, 22 sierpnia 2018 (10:49)

Drugie przykazanie Boże jest „zaproszeniem do związku z Bogiem bez obłudy, do relacji, w której powierzamy się Jemu ze wszystkim, czym jesteśmy” – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl katechez poświęcony przykazaniom Bożym. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dziś około 7 tys. wiernych.

Na wstępie Franciszek zauważył, że przykazanie: „Nie będziesz wymawiał imienia Pana, Boga twego, bez szacunku” (Wj 20,7) stanowi zachętę, by nie obrażać imienia Boga i nie używać go niewłaściwie. Ale interpretując je głębiej, należy dostrzec, że chodzi o relację z Bogiem bez obłudy, formalizmu i kłamstwa. Podkreślił, że prawdziwa znajomość imienia Boga prowadzi do przemiany życia, wejścia w kontakt z samym życiem Boga, który jest miłosierdziem.

Następnie Papież wskazał, że dla nas, chrześcijan, to przykazanie jest wezwaniem, abyśmy przeżywali nasze codzienne działania w odczuwalnej i rzeczywistej relacji z Bogiem, to jest w Jego miłości. Można bowiem przeżywać fałszywą relację z Bogiem. – To słowo Dekalogu jest właśnie zaproszeniem do związku z Bogiem bez obłudy, do relacji, w której powierzamy się Jemu ze wszystkim, czym jesteśmy – podkreślił Ojciec Święty.

Franciszek zauważył, że święci potrafią poruszyć nasze serca, gdyż widzimy w nich autentyczność, prawdziwe relacje, radykalizm. – Jeśli będzie przybywało chrześcijan, którzy biorą na siebie imię Boga bez fałszu – praktykując w ten sposób pierwszą prośbę „Ojcze nasz” – „święć się imię twoje”  – to przepowiadanie Kościoła będzie bardziej wysłuchane i okaże się bardziej wiarygodne – powiedział Papież. Zachęcił, by brać na siebie imię Boga, ponieważ On wziął na siebie nasze imię.

– Każdy może przyzywać świętego imienia Pana, który jest miłością wierną i miłosierną, w każdej sytuacji, w jakiej się znajduje. Pan Bóg nigdy nie powie „nie” sercu, które szczerze Go przyzywa – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swojej katechezy.

NaszDziennik.pl