Tematem katechezy wygłoszonej przez Papieża w watykańskiej Auli Pawła VI były słowa z Dziejów Apostolskich „Wszystko mieli wspólne”, opisujące w ten sposób wspólnotę chrześcijańską.
Franciszek mówił, że zawsze zwyczajem w Kościele było to, że chrześcijanie oddawali potrzebującym to, co mieli w nadmiarze; „nie tylko pieniądze, również swój czas” – dodał.
„Iluż chrześcijan, na przykład we Włoszech, działa w wolontariacie. To coś przepięknego, to jedność, dzielenie się swoim czasem z innymi, by pomóc tym, którzy są w potrzebie”; „to zawsze dzielenie się z innymi, a nie dążenie do własnych interesów” – zauważył. I podkreślił, że „być chrześcijaninem” to znaczy „nie być obojętnym”.
Papież potępił egoizm i „oddalanie się od prawdy”. – Ten, kto zachowuje się w ten sposób, przechodzi przez Kościół jak turysta. Jest wielu turystów, którzy zawsze przechodzą, ale nigdy nie wchodzą do Kościoła. To turystyka duchowa, która sprawia, że wierzą w to, że są chrześcijanami, ale oni są tylko turystami z katakumb – powiedział. – Nie możemy być turystami w Kościele, ale braćmi dla innych – dodał. Franciszek zauważył, że „życie nastawione tylko na czerpanie zysków i korzyści kosztem innych nieuchronnie powoduje śmierć wewnętrzną”.
Zwracając się do Polaków obecnych na audiencji, Papież powiedział: – Wasze pielgrzymowanie do Rzymu, do grobów Apostołów i świętych, jest okazją, by ponownie przyjąć ich świadectwo i uczyć się, jak żyć z oddaniem Chrystusowi i braciom w duchu komunii miłości. Wy również dajcie przykład braterskiej wrażliwości i hojności, przez konkretne gesty dzielenia się z potrzebującymi – wezwał Franciszek.

