Jego Świątobliwość Papież Franciszek spędził spokojny dzień i zakończył cykl po operacji chirurgicznej. W celu zoptymalizowania terapii medycznej i rehabilitacyjnej Ojciec Święty pozostanie w szpitalu jeszcze przez kilka dni.
Wczoraj, przed odmówieniem modlitwy Anioł Pański, spotkał się z młodymi pacjentami z pobliskiego oddziału onkologicznego i ich rodzinami, a następnie udał się z nimi na taras na dziesiątym piętrze na modlitwę maryjną. Na zakończenie modlitwy przywitał się z pacjentami na piętrze i porozmawiał krótko z personelem medycznym i pielęgniarskim. Po południu odprawił Mszę św. w prywatnej kaplicy wraz z personelem, który mu codziennie pomaga.
Dzieląc radość ze zwycięstwa reprezentacji Argentyny i Włoch z bliskimi mu osobami, Jego Świątobliwość mówił o znaczeniu sportu i jego wartościach, a także o sportowej umiejętności przyjmowania każdego wyniku, nawet porażki: „tylko w ten sposób w obliczu trudności życia można zawsze stawiać siebie na linii frontu, walcząc, nie poddając się, z nadzieją i ufnością”.

