Franciszek zaznaczył, że dotyczy to także i nas. – Jakże często obwiniamy innych, społeczeństwo, świat za wszystko, co nam się przydarza! Zawsze jest to wina »innych«: ludzi, rządzących, pecha. Wydaje się, że problemy zawsze pochodzą z zewnątrz. A my spędzamy czas na rozdzielaniu win; lecz spędzanie czasu na obwinianiu innych, to marnowanie czasu. Stajemy się zagniewani, zgorzkniali i trzymamy Boga z dala od swojego serca. Jak ci ludzie z Ewangelii, którzy narzekają, gorszą się, wykłócają, i nie przyjmują Jezusa. Nie można być prawdziwie ludźmi religijnymi, narzekając: gniew, uraza i smutek zamykają drzwi Bogu – stwierdził Ojciec Święty.
Papież zachęcił do modlitwy o oczyszczenie serca z narzekania i obwiniania innych. Wskazał, że istnieje nieomylny sposób na pokonanie zła: należy zacząć od pokonania go w sobie.
– Niech Dziewica Maryja, która zmieniła historię przez czystość swego serca, pomoże nam oczyścić nasze serca, przezwyciężając nade wszystko wadę obwiniania innych i narzekania na wszystko – powiedział Franciszek przed odmówieniem modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniem apostolskiego błogosławieństwa.

