Minął ponad miesiąc od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę. Od początku tej okrutnej i bezsensownej wojny, która jak każda wojna jest porażką nas wszystkich. Należy odrzucić wojnę, tę przestrzeń śmierci, w której ojcowie i matki chowają dzieci, w której ludzie zabijają swych braci, których nawet nie widzieli, w której możni decydują, a ubodzy umierają. Wojna nie rujnuje jedynie teraźniejszości, ale też przyszłość społeczeństwa – mówił Papież w rozważaniu po modlitwie Anioł Pański. Zwrócił uwagę na dramatyczny los dzieci. – Przeczytałem, że od początku agresji na Ukrainę, co drugie dziecko zostało wysiedlone z kraju. To oznacza niszczenie przyszłości, powodowanie dramatycznych traum u najmniejszych i najbardziej niewinnych pośród nas. Oto bestialstwo wojny, aktu barbarzyńskiego i świętokradczego!
Ojciec Święty przypomniał też, że wojny nie można traktować jako nieuniknionej. – Nie możemy przyzwyczajać się do wojny. Musimy natomiast dzisiejsze oburzenie przemienić w jutrzejszy wysiłek, bowiem jeśli z tego doświadczenia wyjdziemy tacy, jakimi byliśmy wcześniej, wszyscy będziemy w pewien sposób winnymi. Wobec niebezpieczeństwa samozagłady, ludzkość rozumie, że nadszedł moment zlikwidowania wojny. Usunięcia jej z historii człowieka, zanim to ona usunie człowieka z historii.
Następnie Papież zwrócił się do rządzących państwami.
– Proszę każdego z odpowiedzialnych polityków o zastanowienie się nad tym, o podjęcie wysiłku w tym kierunku i o to, by patrząc na umęczoną Ukrainę, zrozumieli, jak każdy dzień wojny pogarsza sytuację wszystkich. Dlatego też ponawiam mój apel: dość! Przestańcie! Niech zamilknie broń! Niech zaczną się poważne negocjacje pokojowe!
Dziękując za udział w piątkowej modlitwie zawierzenia świata, a zwłaszcza Rosji i Ukrainy, Matce Bożej, Ojciec Święty wezwał do dalszej, niestrudzonej modlitwy za jej wstawiennictwem i wspólnie z wiernymi zebranymi na placu św. Piotra odmówił modlitwę Zdrowaś Maryjo.

