Na początku Ojciec Święty oddał hołd Benedyktowi XVI, który – jak stwierdził – zawsze chciał nam towarzyszyć
w spotkaniu z Jezusem. „Jezus zmartwychwstały
i ukrzyżowany, żyjący i Pan był celem, do którego prowadził nas Papież Benedykt, biorąc nas za rękę.
Niech pomoże nam na nowo odkryć w Chrystusie radość wiary i nadzieję życia” – zauważył Franciszek.
Papież Franciszek podczas audiencji generalnej nazwał swego zmarłego poprzednika Benedykta XVI „wielkim mistrzem katechezy”.
Na początku audiencji w Auli Pawła VI papież nawiązał do napływu wiernych, przybywających trzeci dzień z rzędu do bazyliki Świętego Piotra, by pożegnać się z jego zmarłym poprzednikiem, którego ciało tam wystawiono.
Franciszek powiedział: „Przed rozpoczęciem katechezy chciałbym, abyśmy połączyli się z tymi, którzy tu obok oddają hołd Benedyktowi XVI. Kieruję moją myśl do niego, który był wielkim nauczycielem katechezy”.
Następnie mówiąc o towarzyszeniu duchowym, Ojciec Święty zaznaczył, że towarzyszenie duchowe jest ważne przede wszystkim dla samopoznania, które jest niezbędnym warunkiem rozeznania. Podkreślił znaczenie naszego doświadczenia kruchości, uświadamiającego, że musimy nauczyć się ją respektować i przyjmować, ponieważ ofiarowana Bogu czyni nas zdolnymi do czułości, miłosierdzia, miłości. Przypomniał, że Bóg, aby uczynić nas podobnymi do siebie, chciał aż do końca dzielić naszą słabość.
Franciszek wskazał, że towarzyszenie duchowe pomaga zdemaskować nawet poważne nieporozumienia w naszym postrzeganiu siebie i w naszej relacji z Panem Bogiem. „Osoby, które przeżywają prawdziwe spotkanie z Jezusem, nie boją się otworzyć przed Nim swoich serc, przedstawić swojej bezradności i niewystarczalności. W ten sposób ich dzielenie się sobą staje się doświadczeniem zbawienia, darmo przyjętego przebaczenia” – stwierdził Papież.
Dodał, że powiedzenie drugiej osobie o tym, czego doświadczyliśmy lub czego szukamy, pomaga przede wszystkim uzyskać jasność w nas samych, wydobywając na światło dzienne wiele myśli, które są w nas i które często przeszkadzają nam swoimi natarczywymi refrenami.
Ojciec Święty zaznaczył, że osoba sprawująca towarzyszenie duchowe nie zastępuje Pana Boga,
nie wykonuje pracy w miejsce osoby, której towarzyszy, ale idzie obok niej, zachęca do odczytywania tego,
co porusza się w jej sercu, będącym miejscem, gdzie Pan przemawia w sposób najpełniejszy. Podkreślił wymiar eklezjalny tej posługi. Wskazał, że Dziewica Maryja jest nauczycielką rozeznawania, ucząc nas, byśmy czynili to,
co mówi nam Jezus. „Rozeznawanie jest sztuką, sztuką, której można się nauczyć i która ma właściwe sobie zasady. Jeśli jest dobrze wyuczona, umożliwia przeżywanie doświadczenia duchowego w sposób coraz piękniejszy
i bardziej uporządkowany. Przede wszystkim rozeznanie jest darem Boga, o który należy zawsze prosić,
nie zakładając nigdy, że jesteśmy ekspertami
i samowystarczalni. ”Głos Pana zawsze można rozpoznać, ma on swój niepowtarzalny styl, jest to głos, który uspokaja, wspiera i dodaje otuchy w trudnościach„
– zaznaczył Papież na zakończenie katechezy.
Papież Franciszek pozdrowił również Polaków.
Oto słowa Ojca Świętego:
”Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów polskich. Bracia
i siostry, na progu nowego roku zawierzmy siebie Panu. Jego Słowo jest lampą dla naszych kroków i światłem
na naszej drodze. Przez wstawiennictwo Maryi, Bożej Rodzicielki, proszę Pana o łaskę spokojnego i świętego życia, pełnego pokoju dla was i dla waszych bliskich.
Z serca wam błogosławię!„.
Franciszek mówił dziś także o cierpieniu narodu ukraińskiego i ponownie wezwał do modlitwy o pokój.

