Na początku Eucharystii ks. kard. Dziwisz wspomniał o nowym Papieżu – Leonie XIV. Zauważył, że został on wybrany w dzień Matki Bożej Pompejańskiej. Jego posługę zawierzył wstawiennictwu Maryi i św. Jana Pawła II.
Emerytowany metropolita krakowski podkreślił, że ostatnie miesiące pozwoliły wiernym być jeszcze bliżej Kościoła i jego spraw. Ksiądz kard. Stanisław Dziwisz przywołał czas choroby i rekonwalescencji Papieża Franciszka oraz towarzyszenie mu przez Kościół w modlitwie. „Otrzymaliśmy jego ostatnie błogosławieństwo w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, a następnego dnia poruszyła nas wiadomość o jego odejściu do wieczności. Z żalem żegnaliśmy Papieża, wdzięczni Bogu za jego dwunastoletnią służbę Kościołowi i światu” – powiedział.
Ksiądz kard. Stanisław Dziwisz zauważył, że oczekiwanie na inaugurację pontyfikatu Leona XIV zbiega się z 44. rocznicą zamachu na św. Jana Pawła II. „Wrogowie Chrystusa i Kościoła usiłowali pozbawić życia pasterza, który głosząc Ewangelię miłości i pokoju, przywracał nadzieję uciemiężonym i zniewolonym narodom, łaknącym prawdy i wolności” – mówił były papieski sekretarz, jednocześnie bezpośredni świadek zamachu.
Przypomniał, że towarzyszył rannemu Ojcu Świętemu w drodze do Kliniki Gemelli, udzielając mu sakramentu chorych. „Czuwałem przy nim po wielogodzinnej operacji i modliłem się o cud ocalenia jego życia, bo był potrzebny Kościołowi i światu” – wspominał emerytowany metropolita krakowski.
Ksiądz kard. Dziwisz podkreślił, że mimo ciężkich ran Papież nie myślał o sobie – modlił się za Kościół i świat. Dodał, że św. Jan Paweł II był przekonany, iż to Matce Bożej zawdzięcza swe ocalenie, gdyż 13 maja to wspomnienie Jej objawienia w Fatimie. „To Ona w tym dniu […] pokrzyżowała plany zamachowca i tych, którzy go wysłali. To był i jest znak dla Kościoła” – powiedział.

