Ksiądz kard. Pietro Parolin zauważył, że jest to w pewnym sensie szpital Bożego Narodzenia. „Nie tylko ze względu na swą nazwę – Dzieciątka Jezus – ale dlatego, że Jezus rodzi się za każdym razem, gdy przyjmujecie najsłabszych” – powiedział.
Watykański sekretarz stanu odwiedził tym razem oddział pulmonologii, gdzie rozmawiał z dziećmi i ich rodzinami, oraz szpitalną kaplicę, gdzie czekali na niego zarówno pacjenci, jak i personel szpitala. „Przekazuję wam pozdrowienia od Papieża i jego życzenia” – powiedział ks. kard. Parolin.
Nawiązując do rozmowy z rodzicami jednego z dzieci, przedstawiciel Papieża zauważył, że skuteczna terapia zależy nie tylko od umiejętności lekarzy, ale także od atmosfery, jaka panuje w szpitalu, do wymiaru czysto ludzkiego, od życzliwości i bliskości.
Odwołując się z kolei do słów włoskiego poety Giovanniego Papiniego, ks. kard. Parolin przypomniał, że Jezus rodzi się nie tylko w Betlejem, ale również w naszych sercach. Jak to możliwe? „W dniu, w którym poczujesz, że przynosisz radość lub łagodzisz czyjś ból, ciesz się, ponieważ nadeszła ta chwila i Zbawiciel narodził się w twoim sercu, nie jesteś już sam” – powiedział sekretarz stanu, cytując Papiniego. To samo – dodał – można powiedzieć o szpitalu Dzieciątka Jezus: za każdym razem, gdy poświęcacie uwagę dzieciom i rodzinom, za każdym razem, gdy wykonujecie swą codzienną pracę, Jezus rodzi się na nowo!

