Już na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem Mszy św.
na placu przed bazyliką watykańską zgromadziły się rzesze wiernych z całego świata. To pierwsza Wielkanoc z nowym Papieżem. Do Rzymu przybyło m.in. wiele osób z USA,
a także z Polski.
Plac św. Piotra udekorowany został 65 tys. kwiatów przywiezionych z Holandii. Są wśród nich tulipany, narcyzy, hiacynty, róże i gerbery. Ta wielkanocna tradycja narodziła się 40 lat temu po wizycie Papieża Jana Pawła II w tym kraju.
W południe z balkonu bazyliki Papież wygłosi wielkanocne orędzie, które tradycyjnie będzie nawiązywało do sytuacji na świecie oraz będzie przesłaniem pokoju i nadziei. Następnie Leon XIV udzieli błogosławieństwa urbi et orbi, czyli miastu i światu.
– Chrystus zmartwychwstał, a wraz z Nim i my zmartwychwstajemy do nowego życia! – powiedział Papież podczas Mszy św., którą odprawił na placu św. Piotra
w Niedzielę Wielkanocną. Poniżej przedstawiamy homilię:
Drodzy Bracia i Siostry!
Całe stworzenie jaśnieje dziś nowym światłem, z ziemi wznosi się pieśń uwielbienia, nasze serca radują się weselem: Chrystus zmartwychwstał, a wraz z Nim
i my zmartwychwstajemy do nowego życia!
To wielkanocne orędzie ogarnia tajemnicę naszego życia
i losy dziejów, dociera do nas nawet aż po otchłań śmierci, przez którą czujemy się zagrożeni, a czasem pokonani. Otwiera nas na nadzieję, która nie gaśnie, na światło, które nie zachodzi, na tę pełnię radości, której nic nie może przekreślić: śmierć została pokonana na zawsze, śmierć nie ma już nad nami władzy!
Jest to przesłanie, które nie zawsze łatwo jest przyjąć, obietnica, której trudno nam dać wiarę, ponieważ moc śmierci zagraża nam zawsze, wewnątrz, jak i na zewnątrz nas.
Wewnątrz nas – gdy balast naszych grzechów nie
pozwala nam wznieść się w górę; gdy rozczarowania
lub samotność, jakich doświadczamy, gaszą nasze nadzieje; gdy troski lub urazy tłumią radość życia;
gdy doświadczamy smutku lub znużenia, gdy czujemy się zdradzeni lub odrzuceni, gdy musimy zmierzyć się z naszą słabością, z cierpieniem, z codziennym trudem – wydaje nam się wtedy, że znaleźliśmy się w tunelu, z którego
nie widzimy wyjścia.
Ale także poza nami – śmierć zawsze czyha. Widzimy
jej obecność w niesprawiedliwościach, w partykularnych egoizmach, w ucisku ubogich, w niedostatecznej trosce
o najsłabszych. Widzimy ją w przemocy, w ranach świata, w krzyku cierpienia, który wznosi się zewsząd z powodu nadużyć, które miażdżą najsłabszych, z powodu bałwochwalstwa zysku, które pustoszy zasoby ziemi,
z powodu przemocy wojny, która zabija i niszczy.
W tej rzeczywistości Pascha Pana zachęca nas, abyśmy podnieśli wzrok i otworzyli serce. Nieustannie żywi ona
– w naszym duchu i na drodze dziejów – ziarno obiecanego zwycięstwa. Posyła nas jak Marię Magdalenę i jak apostołów, abyśmy odkryli, że grób Jezusa jest pusty,
a zatem w każdej śmierci, której doświadczamy, jest
też miejsce dla nowego życia, które się rodzi. Pan żyje
i pozostaje z nami. Poprzez przebłyski zmartwychwstania przenikające ciemności powierza On nasze serce nadziei, która nas podtrzymuje: moc śmierci nie jest ostatecznym przeznaczeniem naszego życia. Jesteśmy raz na zawsze ukierunkowani ku pełni, ponieważ w Chrystusie zmartwychwstałym także my zmartwychwstaliśmy.
Przypomniał nam o tym w serdecznych słowach Papież Franciszek w swojej pierwszej adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium, stwierdzając, że zmartwychwstanie Chrystusa „nie należy do przeszłości; zawiera żywotną siłę, która przeniknęła świat. Tam, gdzie wszystko wydaje się martwe, ze wszystkich stron pojawiają się ponownie kiełki zmartwychwstania. Jest to siła niemająca sobie równych. To prawda, iż wiele razy wydaje się, że Bóg nie istnieje: widzimy niesprawiedliwość, złość, obojętność
i okrucieństwo, które nie ustępują. Jednak jest tak samo pewne, że pośród ciemności zaczyna zawsze wyrastać coś nowego, co wcześniej czy później przynosi owoc” (nr 276).
Bracia i Siostry, Pascha Pana daje nam tę nadzieję, przypominając, że w Chrystusie Zmartwychwstałym nowe stworzenie jest możliwe każdego dnia. Mówi nam o tym głoszona dzisiaj Ewangelia, która umieszcza wydarzenie zmartwychwstania w bardzo konkretnym czasie: „Pierwszego dnia po szabacie” (J 20,1). Dzień zmartwychwstania Chrystusa wskazuje nam zatem na stworzenie, na ów pierwszy dzień, w którym Bóg stworzył świat, a jednocześnie zwiastuje nam, że właśnie rodzi
się dla ludzkości nowe życie, silniejsze od śmierci.
Pascha jest nowym stworzeniem dokonanym przez Pana Zmartwychwstałego, jest nowym początkiem, jest życiem, które dzięki zwycięstwu Boga nad dawnym przeciwnikiem zostało wreszcie uczynione wiecznym.
Potrzebujemy dziś tej pieśni nadziei. I to my, zmartwychwstali wraz z Chrystusem, mamy ją nieść drogami świata. Biegnijmy więc jak Maria Magdalena, głośmy ją wszystkim, nieśmy naszym życiem radość zmartwychwstania, aby wszędzie tam, gdzie wciąż unosi się widmo śmierci, mogło zajaśnieć światło życia.
Chrystus, nasza Pascha, niech nam błogosławi
i obdarzy swoim pokojem cały świat!

