Odmówił ją z wiernymi zgromadzonymi na placu
św. Piotra w Watykanie.
Odnosząc się do obrazu Jezusa jako pasterza, a także bramy owczarni, Papież wskazał, że „pasterza z jego owcami łączy szczególna więź, a zatem może wchodzić przez bramę owczarni. Natomiast, jeżeli ktoś musi przeskakiwać ogrodzenie, to z pewnością jest złodziejem, który chce ukraść owce”.
Ojciec Święty podkreślił, że Jezusa łączy z nami „więź przyjaźni – On nas zna, woła nas po imieniu, prowadzi
nas i – jak pasterz czyni ze swoimi owcami – wychodzi,
by nas szukać, kiedy się gubimy, i opatruje nasze rany, kiedy jesteśmy chorzy”. Nie przychodzi „jak złodziej, żeby skraść nasze życie i naszą wolność, ale żeby nas prowadzić właściwymi ścieżkami”. – Nie przychodzi, żeby zniewalać albo zwodzić nasze sumienie, ale żeby je oświecać światłem swojej mądrości. Nie przychodzi, by niejako zatruwać nasze ziemskie radości, ale otwiera je na pełniejsze i trwalsze szczęście. Ten, kto Mu się zawierza, nie musi się niczego obawiać – On nie uprzykrza naszego życia, ale przychodzi, aby je nam dać w obfitości
– przekonywał Leon XIV.
Zachęcił do „czuwania nad zagrodą naszego serca
i naszego życia”, gdyż „złodziejami” mogą być „ci, którzy mimo pozorów krępują naszą wolność albo nie szanują naszej godności”; „przekonania i uprzedzenia, które nie pozwalają nam patrzeć pogodnym spojrzeniem na innych
i na życie”; „błędne idee, które mogą nas prowadzić do dokonywania negatywnych wyborów”; „powierzchowne
lub nacechowane konsumpcjonizmem style życia, które powodują w nas wewnętrzną pustkę i skłaniają nas
do życia z dala od własnego wnętrza”.

