logo
logo

Zdjęcie: ks. Łukasz Bankowski/ Inne

Św. Jan Paweł II wciąż łączy pokolenia

Czwartek, 20 sierpnia 2026 (15:51)

Aktualizacja: Czwartek, 20 sierpnia 2026 (15:59)

Przy grobie św. Jana Pawła II spotykają się pielgrzymi z Polski i Brazylii, a wraz z nimi różne pokolenia.

Pobudka o 4.00 rano, prezent na 50. urodziny i wspomnienia sięgające czasów, gdy Karol Wojtyła był jeszcze kardynałem.  Ci, którzy pamiętają Papieża, przekazują swoje wspomnienia młodym. Ci zaś zaczynają odkrywać Jana Pawła II już nie tylko z opowieści rodziców.

Bernada przyjechała do Rzymu z trojgiem dzieci. W dniu 50. urodzin dostała od nich prezent, o którym marzyła od lat – Mszę św. przy grobie Jana Pawła II. „Właściwie to dzieci mnie tutaj przywiozły. Zrobiły mamie niespodziankę” – mówi. Na Eucharystię trzeba było wstać wcześnie. „To było silniejsze. Czekaliśmy na ten moment tyle lat” – opowiada ze łzami w oczach.

Sama pamięta św. Jana Pawła II z jego pielgrzymek do Polski, m.in. spotkań w Krakowie i Wadowicach. „Zawsze płakałam. Dla mnie już wtedy był świętym człowiekiem: otwartym, pełnym pokoju i zrozumienia dla innych” – wspomina w rozmowie z Vatican News.

Jej dzieci tej pamięci już nie mają. Paweł i Michał znają pontyfikat przede wszystkim z rodzinnych opowieści i archiwalnych nagrań. Wiedzą jednak, co Jan Paweł II znaczył dla pokolenia ich mamy.

„Nie trzeba było długo się zastanawiać. Wiedzieliśmy, jak bardzo marzyła, żeby zobaczyć Rzym, Watykan i być przy grobie Jana Pawła II” – mówi Paweł. Jemu Papież kojarzy się przede wszystkim ze wsparciem dla „Solidarności”, a jego bratu Michałowi z odwagą i nadzieją, jaką dawał Polakom w czasach komunizmu.

Kilka metrów dalej stoją ojcowie ze swoimi synami, którzy są ministrantami. Dla chłopaków Jan Paweł II to już historia, której sami nie pamiętają. A jednak Igor po Mszy św. przy jego grobie mówi bez wahania: „To jest zaszczyt”.

Grupa przyjechała do Rzymu z ks. Martinem Maliną MS, saletynem posługującym w Rzeszowie. Dzień wcześniej uczestniczyli w audiencji generalnej.

Pawłowi, ojcu Igora i Michała, udało się uścisnąć dłoń Papieża. „To było wspaniałe uczucie. Biło od niego ciepło i życzliwość” – wspomina. Dla niego równie ważny jest widok synów przy ołtarzu. „To świadectwo, że wierzymy i nie boimy się tego pokazać na zewnątrz” – zaznacza.

Igor przyznaje, że rano niełatwo było wstać. Po Eucharystii nie ma jednak wątpliwości. „Byliśmy na Mszy św. przy grobie naszego polskiego Papieża. To jest zaszczyt” – mówi.

Maciek, jeden z ojców, jest w Rzymie po raz pierwszy. „Nie sądziłem, że tutaj przyjadę. A jak już pierwszy raz, to od razu środowa audiencja, a w czwartek bazylika św. Piotra i Msza św. przy grobie Jana Pawła II. To naprawdę robi wrażenie” – przyznaje w rozmowie z Vatican News.

Ks. Krzysztof Sopicki SAC nie potrzebuje archiwalnych nagrań, żeby przypomnieć sobie Karola Wojtyłę. Polski pallotyn od 40 lat pracuje w Brazylii, ale pochodzi z Wadowic. Jako ministrant i lektor spotykał przyszłego Papieża. „Obserwowanie kardynała Wojtyły na pewno miało wpływ na moje powołanie” – stwierdza.

Do bazyliki przyprowadził 18-osobową grupę Brazylijczyków. Jak mówi, pamięć o Papieżu Polaku pozostaje w tym kraju bardzo żywa: „Brazylijczycy mają ogromny szacunek do Jana Pawła II. Cały czas o nim pamiętają”.

Potwierdza to Anna Maria, która wraca pamięcią do papieskiej wizyty i tłumów zgromadzonych na plaży Flamengo. Jej dzieci były wtedy małe. „Widzieliśmy emocje ludzi i charyzmę Jana Pawła II. Pamiętam jego błogosławieństwo dla wszystkich. To był moment głębokiego wzruszenia. Dzisiaj czuję te same emocje” – mówi.

Dla innej z brazylijskich wiernych wspomnienie Jana Pawła II jest jeszcze bardziej osobiste. „Był Papieżem mojego powrotu do życia chrześcijańskiego. Otworzył drzwi młodym ludziom i przyciągał ich do Kościoła. Pomógł wielu na nowo odkryć wiarę” – podkreśla.

JG, vaticannews.va

NaszDziennik.pl