logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Nigdy więcej wojny!

Niedziela, 27 lipca 2014 (16:04)

Aktualizacja: Niedziela, 17 sierpnia 2014 (16:07)

Rozważanie Ojca Świętego Franciszka przed modlitwą „Anioł Pański” 

 

Drodzy Bracia i Siostry!
 
Krótkie przypowieści dzisiejszej Liturgii Słowa są konkluzją rozdziału Ewangelii Mateusza poświęconej przypowieściom o Królestwie Bożym (13,44-52). Wśród nich znajdują się dwa małe arcydzieła: przypowieść o skarbie ukrytym na roli i o perle mającej wielką wartość. Mówią nam one o tym, że odkrycie Królestwa Bożego może nastąpić w sposób niespodziewany, tak jak w przypadku rolnika, który orząc, znalazł skarb nieoczekiwany; lub jak w przypadku kupca szukającego pięknych pereł, który po długich poszukiwaniach wreszcie znalazł perłę, o jakiej marzył od dawna. Ale w obu przypadkach najważniejszy jest fakt, że zarówno skarb, jak i perła mają wartość większą od wszystkich innych dóbr; dlatego zarówno rolnik, jak i kupiec, kiedy je znaleźli, porzucają wszystko inne, aby nabyć skarb i perłę. Nie potrzebują już zastanawiać się, myśleć, snuć refleksji: natychmiast zdają sobie sprawę, jak wielką, nieporównywalną z niczym wartość ma to, co znaleźli, i są gotowi stracić wszystko, aby to posiąść. Podobnie jest z Królestwem Bożym: każdy, kto Je znajdzie, nie ma żadnych wątpliwości, czuje, że jest to właśnie to, czego szukał, na co czekał, i co też odpowiada na jego najgłębsze pragnienia. I naprawdę jest tak, że ten, kto poznał Jezusa, kto spotkał Go osobiście, jest Nim zafascynowany, przyciągany przez Jego wielką dobroć, prawdę, piękno, a wszystko w wielkiej pokorze i prostocie. Szukać Jezusa, spotkać Jezusa – to wielki skarb! Jak wielu ludzi, świętych kobiet i mężczyzn, czytając z otwartym sercem Ewangelię, zostało tak mocno dotkniętych przez Jezusa, że nawrócili sie do Niego. Pomyślmy o św. Franciszku z Asyżu. Był już chrześcijaninem, ale chrześcijaninem w sposób powierzchowny. Kiedy przeczytał Ewangelię, w decydującym momencie swojej młodości spotkał Jezusa i odkrył Królestwo Boże. Wówczas jego marzenia o ziemskiej sławie zniknęły. Ewangelia pozwala poznać prawdziwego Jezusa, żywego Jezusa, przemawia do twego serca i zmienia twoje życie. Wtedy porzuca się wszystko. Możesz faktycznie zmienić sposób życia, albo też czynić to samo, co wcześniej, ale jesteś już kimś innym, narodziłeś się na nowo. Odnalazłeś to, co nadaje życiu sens i nadaje mu smak. Co daje Ci światło na wszystko, nawet na trudy, cierpienie, a nawet i na śmierć.
Czytać Ewangelię, czytać Ewangelię. Mówiliśmy już o tym! Pamiętacie? Każdego dnia przeczytać zdanie z Ewangelii, a także nosić ze sobą małą Ewangelię, w kieszeni, w torbie, w każdym razie taką podręczną. I w niej, czytając fragment, odnajdziemy Jezusa. Wszystko nabiera sensu, kiedy odnajdujesz tam, w Ewangelii, ten skarb, który Jezus nazywa Królestwem Bożym, tzn. odnajdujesz Boga, który króluje w twoim życiu, w naszym życiu. Jest On miłością, pokojem i radością w każdym człowieku, we wszystkich ludziach. To jest to, czego Bóg oczekuje. I to z tego powodu Jezus ofiarował samego siebie aż po śmierć na krzyżu, aby wybawić nas od mocy ciemności i przenieść nas do królestwa życia, piękna, dobra, radości. Lektura Ewangelii pozwala ci odnaleźć Jezusa i mieć tę chrześcijańską radość, która jest darem Ducha Świętego.
Drodzy Bracia i Siostry, radość z odnalezionego skarbu Królestwa Bożego promieniuje,  widzi się je. Chrześcijanin nie może ukrywać swojej wiary, by mogła ona promieniować z każdego słowa, gestu, nawet tego najprostszego i codziennego. Promieniuje miłość, jaką Bóg nam podarował przez Jezusa. Módlmy się za wstawiennictwem Maryi Dziewicy, aby przyszło do nas i do świata Jego królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju.

Po modlitwie „Anioł Pański”:

Drodzy Bracia i Siostry!
 
Jutro przypada setna rocznica wybuchu pierwszej wojny światowej, która spowodowała miliony ofiar i ogromne zniszczenia. Ten konflikt, który Papież Benedykt XV nazywał „bezsensowną masakrą”, po czterech długich latach zakończył się bardzo niepewnym pokojem. Jutro będzie dzień żałoby we wspomnienie tego dramatu. Wspominając to tragiczne wydarzenie, wzywam, by nie powtarzać błędów z przeszłości, ale aby pamiętać i uczyć się z historii, dając pierwszeństwo pokojowi, poprzez dialog cierpliwy i odważny.
 
W sposób szczególny myśl moją kieruję do trzech rejonów objętych kryzysem: Bliskiego Wschodu, Iraku i Ukrainy. Proszę was, abyście nadal jednoczyli się ze mną w modlitwie, aby Bóg udzielił tamtym narodom oraz tym, którzy sprawują władze na tych obszarach, potrzebnej mądrości i siły, aby kontynuować drogę pokoju, stawiając czoła przemocy, dążąc do dialogu i negocjacji mocą pojednania. Niech w centrum każdej decyzji nie będą stawiane partykularne interesy, ale wspólne dobro i szacunek dla każdego człowieka. Pamiętajmy, że wszystko się traci przez wojnę, a nic się nie traci przez pokój.
Bracia i Siostry, nigdy więcej wojny. Nigdy więcej wojny! Szczególnie myślę o dzieciach, którym zabiera się nadzieję na życie godne, nadzieję na przyszłość. Myślę o dzieciach zabitych, rannych, o dzieciach kalekach, o dzieciach, które w miejsce zabawek mają broń, o dzieciach, które nie potrafią się uśmiechać.
Proszę, powstrzymajcie (wojnę)! Czas, aby ją zakończyć. Powstrzymajcie ją, proszę!
 
Serdecznie pozdrawiam was wszystkich, pielgrzymów z Włoch i innych krajów.
Pozdrawiam grupę Brazylijczyków, parafie diecezji Kartagena (Hiszpania), harcerzy z Gavião (Portugalia), młodzież z Madrytu, Asidonia-Jerez (Hiszpania) i tych, z Monteolimpino (Como), ministrantów z  Conselve i Ronchi Casalserugo, młodych z  Katanii i wiernych Acerra.
Życzę wszystkim dobrej niedzieli i dobrego obiadu. I nie zapominajcie modlić się za mnie. Do widzenia!

Tłumaczenie: Radio Maryja/Telewizja Trwam

NaszDziennik.pl