logo
logo
zdjęcie

Na zdjęciu dr Alicja Adwent, wdowa po tragicznie zmarłym Filipie Adwencie Zdjęcie: Marcin Perłowski/ Nasz Dziennik

Pamięć o Filipie Adwencie wciąż żywa

Sobota, 14 czerwca 2014 (16:46)

Aktualizacja: Poniedziałek, 16 czerwca 2014 (11:12)

Dobrze jest mieć tych, którzy mają dobrą pamięć, którzy gromadzą się co roku, w rocznicę śmierci, aby Bogu mówić wypominki – powiedział ks. bp Józef Zawitkowski z Łowicza w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. rozpoczynającej obchody dziewiątej rocznicy śmierci Filipa Adwenta.

Dzisiejsze spotkanie odbyło się w miejscu wyjątkowym – w Niepokalanowie – założonym przez św. Maksymiliana Kolbego, na co wskazał także ksiądz biskup. – Tutaj chodził Święty, dlatego bojaźnią przejmuje mnie to miejsce. Tu jest Dom Boga i Brama Niebios! – podkreślił. Ksiądz biskup Zawitkowski, wspominając tragicznie zmarłego polityka, zwracał uwagę na jego patriotyczne wybory. – Z urodzenia był Francuzem, a z miłości i z wyboru został Polakiem i Polakom poświęcił swoje życie – zauważył.

Filip Adwent, gdy sprawował mandat w parlamencie w Strasburgu, bronił interesów Polski i jej suwerenności, Kościoła oraz rodziny. Polityk zmarł 26 czerwca 2005 roku na skutek wypadku drogowego, do jakiego doszło osiem dni wcześniej, 18 czerwca, pod Grójcem. Wówczas z nieznanych dotąd powodów białoruski TIR zjechał na wiadukcie na lewy pas ruchu i zmiażdżył samochód, którym podróżował europoseł wraz z rodziną. Okoliczności śmierci polityka są niejasne. Wielu uważa, że było to morderstwo… Miałaby to być „kara” za bezkompromisowość, którą się charakteryzował.

Uroczystościom rocznicowym w Niepokalanowie towarzyszyła prezentacja książki pt. „Moje listy do dzieci”, które polityk pisał do swoich dzieci w latach 1986-1995. – Dzisiaj oddaję ten pamiętnik, który dużo powie o Filipie. W zasadzie pisze w nim do dzieci o sobie. Mówi o historii życia, korzeniach, o miłości do Pana Boga i wierze – wyjaśniła dr Alicja Adwent, wdowa po tragicznie zmarłym polityku. Wspominała przy tym okoliczności powstawania tych pism, trudne momenty powrotu do Ojczyzny czy rozpoczęcia działalności politycznej. Przytaczała przy tym najbardziej poruszające fragmenty listów: „Tak, mój Narodzie, taki Ty jesteś, mijasz… i zostajesz, a ja Cię coraz bardziej kocham i pragnę Tobie służyć”.

Spotkanie zorganizowane zostało przez posła Macieja Małeckiego (PiS). Przybyli na nie dawni współpracownicy Filipa Adwenta z ław poselskich Janusz Wojciechowski i Zbigniew Kuźmiuk, a także osoby ze świata kultury, m.in. Ryszard Morka, Antonina Kierus czy Ryszard Bacciarelli. Organizatorzy już dziś zaprosili na obchody, które odbędą się w Niepokalanowie za rok.

 

Na portalu NaszDziennik.pl została opublikowana rozmowa z dr Alicją Adwent, w której żona europosła mówi o jego patriotyzmie, wyjaśnia, jakiej Polski chciał Filip Adwent, a także opisuje książkę „Moje listy do dzieci”. Całą rozmowę można przeczytać tutaj.

Marcin Perłowski, Niepokalanów

NaszDziennik.pl