logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: / Domena publiczna

VAR, czyli technologia na pomoc

Mundial w Rosji – pierwszy z systemem VAR
Czwartek, 14 czerwca 2018 (12:59)

Piłkarskie mistrzostwa świata w Rosji będą pierwszymi, na których użyty zostanie system VAR. Mimo że wciąż budzi kontrowersje, że nie wyeliminował całkowicie sędziowskich pomyłek, to po ostatniej edycji Ligi Mistrzów zapanowała niemal powszechna zgodność co do słuszności takiego rozwiązania.

VAR to skrót od angielskiego Video Assistant Referee. Mówiąc inaczej, to system wideoweryfikacji, mający pomagać arbitrom w najbardziej kluczowych i najtrudniejszych boiskowych decyzjach. Zadebiutował w grudniu 2016 roku podczas Klubowych Mistrzostw Świata i od razu zrobiło się o nim bardzo głośno. Niektórzy myśleli bowiem, że stanie się remedium na „całe zło”, na sędziowskie pomyłki, tymczasem stało się niemal odwrotnie. Po wszystkim przywoływano historię z półfinałowego meczu Kashimy Antlers z Atletico Nacional, kiedy to sędzia Victor Kasai wstrzymał grę i po obejrzeniu powtórek podyktował rzut karny dla japońskiej ekipy – nie zauważając, że wcześniej faulowany piłkarz znajdował się na spalonym. Piłkarze byli wściekli, niektórzy wspominali o „komedii”, nie odnajdywali się w nowej sytuacji, gdy nagle gra była wstrzymywana, sędziowie podbiegali do monitorów, długo coś analizowali. VAR wkraczał jednak do świata futbolu z wielką siłą – i dziś można powiedzieć, że go zrewolucjonizował.

System działa w sposób dość prosty. Na terenie stadionu znajduje się pojazd przypominający telewizyjny wóz transmisyjny, w którym przesiaduje jeden lub więcej asystentów AVAR, mający dostęp do powtórek telewizyjnych z odbywającego się tam spotkania. Posiada on stałą łączność z arbitrem głównym i w przypadku kontrowersyjnych sytuacji może mu podpowiedzieć jakąś sugestię. Sędzia może ją zaakceptować lub obejrzeć powtórkę wideo w specjalnym punkcie usytuowanym tuż obok boiska i podjąć potem własną decyzję. Czasami taka analiza trwa bardzo długo, czasami sędziowie wracają się do akcji, jaka miała miejsce chwilę wcześniej, co budziło i nadal budzi pewne niezrozumienie i zamieszanie. Dla przykładu: w meczu pomiędzy FSV Mainz a Freiburgiem w 30. kolejce Bundesligi sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, mimo że piłkarze gości zeszli już do szatni na przerwę. Arbiter też już do niej zmierzał, gdy usłyszał sugestię, że zawodnik Freiburga dotknął piłki ręką we własnej szesnastce. Przejrzał się powtórce i faktycznie, po chwili podyktował rzut karny, zapraszając piłkarzy z powrotem na murawę.

VAR budzi kontrowersje z tej racji, iż zwłaszcza kibice siedzący na trybunach zwykle nie wiedzą, czemu sędziowie podejmują taką, a nie inną decyzję. FIFA postanowiła zatem, że podczas mundialu na stadionowych telebimach będą wyświetlały się powtórki akcji, która została sprawdzona poprzez VAR – oczywiście z lekkim opóźnieniem, by kibice nie wywierali presji na arbitrach.

Bardzo ważne – VAR nie może być używany w dowolnej sytuacji, lecz tylko wybranych momentach, związanych ze strzeloną bramką, podyktowanym rzutem karnym, czerwoną kartką (pokazaną bezpośrednio) oraz ukaraniem kartonikiem niewłaściwego zawodnika.

Jednym z trzynastu sędziów, którzy na rosyjskim mundialu będą obsługiwali system VAR, będzie Polak Paweł Gil.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 31 lipca 2018 (22:12)

NaszDziennik.pl